Życie to wszystko co mam :
Blog > Komentarze do wpisu

Pawik i ptak

Siedziałam rano przy komputerze i nagle usłyszałam delikatne pukanie w szybę. Pomyślałam, że to jakaś mucha. Ale trzepotanie nie ustawało. Podeszłam do okna i zobaczyłam brązowy uschnięty listek. Przecież listki nie pukają w szybę.

Po chwili „listek” się rozwinął i zobaczyłam pięknego motyla.

To rusałka pawik – motyl bardzo popularny w Polsce. Tylko jak on się dostał do pokoju przez bardzo wąską szczelinę uchylonego balkonu?

W pokoju nie ma żadnych kwitnących roślin. Na balkonie owszem. Kwitnie teraz maciejką, którą posadziłam trochę późno. Wieczorami pachnie nieziemsko. Mam też lawendę. Czyli ulubione roślinki motyli.

Motyl przez kilka minut obijał się o szybę i zupełnie nie widział wyjścia. Próbowałam mu zrobić dobrą fotkę, ale światło słoneczne było na zewnątrz. Otworzyłam szeroko drzwi do ucieczki, ale motyl szedł w inną stronę. Wyszłam z pokoju. Po kilku minutach wróciłam i już go nie było. Sam odleciał.

Potem wyszłam. Byłam umówiona i z zasady jestem punktualna (prawie zawsze). Spacerowałam sobie po ulicy czekając. Zrobiłam ok. 300 kroków, gdy coś na mnie chlusnęło. Poczułam jakby ktoś coś na mnie wylał, na włosy i sukienkę. Bałam się dotknąć włosów, żeby się nie ubrudzić jakąś mazią. Spojrzałam na wzorzystą sukienkę i nic nie zauważyłam. A więc obsikał mnie jakiś ptak, a nie gołąb. Nie miałam czasu się sobą zająć, bo przyszła osoba, z którą byłam umówiona. Nic dziwnego w moim wyglądzie nie zauważyła, więc OK. To tylko siki.

Są takie zdarzenia w życiu, na które zupełnie nie mamy wpływu. Nic nie można na to poradzić. One się dzieją.

 

Niby żyjemy w mieście, a jednak blisko natury. Musimy ze sobą współistnieć. Można na chwilę zapomnieć o ludzkich sprawach.

Taki relaks ;)



środa, 30 sierpnia 2017, bajka107

Polecane wpisy

  • Łowca muszek

    Od tygodnia mam w kuchni inwazję muszek owocówek. Zawsze miałam na wierzchu owoce w misce i muszek było kilka. Ale tym razem było ich całe stado i ciągle ich pr

  • Harvey

    Ostatnio znajoma wróciła ze Stanów od rodziny i opowiadała, jak to wszyscy tam żyją Harveyem. Od razu pomyślałam, że chodzi o Huragan, który nawiedził południow

  • Ptaki i ciastka

    Idę sobie ulicą, mijam pochylonych nad swoim losem ludzi – roboty. Zerkam na niebo, a tam piękny widok. Szybko wyciągnęłam smartfon i na oślep zrobiłam 3

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
bajka107@gazeta.pl