Życie to wszystko co mam :
Blog > Komentarze do wpisu

Pragnienie c.d.

Chester Charles Bennington ur. 20.03.1976=1

1,6,6,9

Indywidualista, bystry i zaradny życiowo (1). Też już było.

Był gwałcony przez przyjaciela rodziny od 7 do 13 roku życia. Musiał sobie radzić, by przeżyć. Więc sięgnął po alkohol, bo on jest dostępny dla każdego. W szkole był szykanowany, bo był chudej postury i wyglądał dziwnie. Przeżył rozwód rodziców gdy miał 11 lat. Znowu alkohol, opium, kokaina, metamfetamina. W wieku 18 lat był aresztowany.

W wieku 24 lat osiągnął sukces i znowu sięgnął po alkohol, by jakoś to znieść.

Cierpiał na bóle brzucha i ciągle dopadały go jakieś kontuzje. Przeżył, bo był Jedynką o niespożytych siłach witalnych. Pomógł też alkohol. Przez całe życie pił i nie pił. Często miał 3 dniówki. Koledzy z zespołu starali się mu pomóc. A pomogło by mu ukaranie pedofila. Powiedział ojcu, który był detektywem policyjnym, kto to był. Ojciec nic z tym nie zrobił.

Chester udzielał masę wywiadów. Jeszcze trochę, a podałby nazwisko oprawcy. Nie mógł znieść, że przestępca ma się dobrze i jest u szczytu władzy, a on marnieje i cierpi codziennie.

Od śmierci swojego przyjaciela (od 18 maja) Chrisa Cornella napisał 6 piosenek. Miał chęć do życia, ale stracił nadzieję, że pedofil zostanie ukarany. Najpierw umarła jego dusza.

Jego sposób śpiewania był specyficzny, jakby chciał wykrzyczeć swój ból. Na fotkach robi z dłoni pistolet. Ale nie można się zabić pistoletem na niby. Bo to nie pistolet, a wskazówka. Często mówił, że ktoś siedzi w jego głowie i on nic z tym nie może zrobić. Na jednym z wywiadów na YT prowadzący zupełnie nie rozumie o czym Chester mówi i ciągle się śmiał.

 

W jednym z wywiadów mówił:

"I remember that stuff happening to me at that stage and even thinking about it now makes me want to cry," he said. "My God, no wonder I became a drug addict. No wonder I just went completely insane for a little while." chester+bennington

Bo był bystrym człowiekiem. Zdawał sobie sprawę z przyczyn depresji. Ale do lekarza się nie zgłosił. Znane osoby mają gorzej, bo nie są anonimowe. Lekarze zawsze donoszą o tajemnicach swoich pacjentów. Nikt mu nie pomógł, ale były dobre chęci. Zabrakło pragnienia udzielenia pomocy.

Tatuaże są wymagane wśród muzyków, ale trzeba uważać co przedstawiają. Wiele mówią o człowieku. Ludzie myślą, że będą inaczej – lepiej – postrzegani, a jest odwrotnie. To nieakceptujące siebie jednostki. U Chestera to krzyk rozpaczy. Nawet gdy się uśmiechał, to jego oczy były dziwne – zimne, nieobecne, smutne.

Chris Cornell też miał dziwne oczy, jak nie u człowieka.

Powiesił się niedawno 20 lipca 2017. Miał 41 lat.

 

W datach urodzenia tych panów zaznaczyłam dzień urodzenia, czyli 20.

Dzień urodzenia symbolizuje ojca w oczach dziecka. 20 to brak relacji z dzieckiem. Tutaj akurat były rozwody, ale niekoniecznie. Może to być ojciec pracujący dnie i noce, i też go nie ma. Najważniejsze jest to, że dziecko jest zagubione, nie wie jaka jest rola ojca w rodzinie. Potem gdy dziecko dorasta nie umie stworzyć własnej rodziny.

Dni urodzenia 10, 20 30 – określają osobę, która ma jakąś misję i jest pod opieką Boga (wg numerologii kabalistycznej).

Nie znam ani jednej takiej osoby, więc nie wiem jak to jest ze zwykłym człowiekiem.

Ale z tą opieką Boga coś jest nie tak. Chris Cornell chodził do katolickiej szkoły. Często o tym mówił w wywiadach, że był wątpiącym w istnienie Boga jedynego. Chester mógł obwiniać Boga, że pozwolił na to co mu się przydarzyło. Nie wiem. Kurt też nie był pobożny. Im więcej alkoholu i narkotyków tym dalej od Boga.

 

Bhagawan Śri Sathya Sai Baba mówił:

Bóg spełnia te pragnienia, których realizacja służy waszemu dobru. Nie zaspokaja tych, które są dla was szkodliwe. Bóg zawsze gotowy jest przyjść z pomocą swoim wielbicielom.

A panowie nie byli wielbicielami Boga, więc nie było opieki.

 

Mówi się, że Bóg albo istnieje, albo nie. Ale lepiej jest wierzyć niż negować. Tesla nazywał Boga Opatrznością i przez całe życie doświadczał jego opieki.

 

I ostatni pan pragnący śmierci.

 

Paul William Walker IV ur. 12.09.1973=5

 

O Piątkach też już pisałam. Jego określam – wolność, zmiana, wszechstronność, towarzyskość.

5,1,8,11 – utalentowany wrażliwiec, czego się dotknął zamieniał w złoto. Dobry człowiek.

Pochodził z aktorskiej rodziny. W wieku 2 lat wystąpił w reklamie pampersów. A potem grał w wielu filmach. Po jego śmierci obejrzałam kilka, i zawsze jeździł jak szalony.

I dostał to czego pragnął – żyj szybko, umieraj młodo.

Zginął w wieku 40 lat - 30 listopada 2013 r. Jechał jako pasażer ze swoim przyjacielem. Spalił się od wybuchu. Szybka śmierć. Na pewno uśmiech nie zszedł mu z twarzy.

 

Dzisiaj przez cały dzień nuciłam Substitute piosenkę The Who. Dziwne, bo nie grają takich starych piosenek. Więc przypomniałam sobie inną piosenkę Rogera Daltrey – My Generation.

Śpiewał: Mam nadzieję, że umrę, zanim się zestarzeję . Było to 46 lat temu.

I nic się nie stało, bo nie było pragnienia. Nie było też teledysku. Zabrakło dopalaczy do pragnienia. To raczej nie pragnienie, to nadzieja, która jest matką głupich.

 

Na drugim biegunie jest pragnienie życia, a właściwie zdrowia.

 

Ludzie szaleją. Nic się nie zmienia od wieków.

Zdrowie to stan człowieka, a nie zdrowe jedzenie, zdrowie na widelcu. Jeśli uwierzysz, że jest na zewnątrz, to nigdy nie wyzdrowiejesz. Zdrowe jabłko może być zabójcze dla chorego na wrzody żołądka, bo zawiera pektyny.

Głupota ludzka nie zna granic i nie boli. Ludzie najcenniejsze co mają, czyli zdrowie oddają obcym ludziom. I nie chodzi mi o lekarzy. Bo to zawód jak każdy. Trzeba trafić na dobrego, więc nic nam nie grozi. Najgorzej jak ludzie słuchają ludzi młodych, albo bez żadnego wykształcenia.

Do 30 roku życia trzeba się bardzo starać, żeby zachorować. Można jeść wszystko i prowadzić „niezdrowy” sposób życia. Płaci się dopiero po 50-ce.

Znajoma prosiła mnie o opinię w sprawie niejakiego Zięby, bo kupiła jego książkę i ma mieszane uczucia. Ufaj sobie. Zawsze. Obejrzałam tylko jeden film i powaliła mnie merytoryka w stylu: są badania, wykazano, wyliczono … Jak można ufać tak niedouczonemu człowiekowi. Nie wiem co skończył, bo nigdzie nie ma żadnego dyplomu. Dużą dawką vit C nie wyleczy się raka, bo wszystko idzie w sedes. Ciekawe kiedy zaczną się pozwy. I ten koleś jeszcze coś tam sprzedaje. Naprawdę nic się nie zmieniło od średniowiecza. Lekarze popełniają błędy, ale z bólem zęba biegniemy do stomatologa, a nie do dziwaka udającego lekarza. Czy jak ten pan pójdzie pod nóż to będzie się chwalił, czy powie, że to witaminki go uleczyły.

O raku wiem dużo, bo chorował mój ojciec. Jedzenie ma minimalny wpływ na chorobę. 4 osoby jadły to samo przez 20 lat, a zachorowała tylko jedna. Osoby długowieczne, a znam wiele, nie ćwiczą, nie medytują, jedzą wszystko w małych ilościach, nie jedzą owoców. Przeżyły głód i chyba aktywował się im gen długowieczności, jak mówił zabity na pasach prof. Vetulani. Ci ludzie są normalni. I żyją długo. Często nie mają pragnień, bo wszystko mają. Kiedyś jedna pani mówiła, że Bóg chyba o niej zapomniał. Żyła wg niej już za długo. Lubię starych ludzi, bo są mądrzy nie na pokaz.

Ostatnio przeczytałam nagłówek wypowiedzi jakiegoś lekarza. On bardzo pragnął leczyć dzieci, bo „najczystsza babcia bardziej śmierdzi niż brudny dzieciak”.

Babcia to ciągle jest człowiek. Ciekawe, gdy ten pan będzie w wieku babci i będzie nosił pampersy po operacji prostaty, czy znajdzie się lekarka, która mu pomoże. Przecież będzie śmierdział moczem, bo po operacji się popuszcza. Mówisz-masz.

 

Dziwnym zrządzeniem losu dzisiaj trafiłam na stronę jakiegoś pana, który w swojej wizytówce napisał: ”rzygam smoleńskiem”. Naprawdę tak określa siebie, to jego cecha.

Ja wiem, że ludzie ogłaszają co robią w sypialni, chcą się wyróżnić czy co. Przecież geje są tacy sami jak my, ale robią to z innej strony. Naprawdę nie chcę tego wiedzieć.

Nie przyszłoby mi do głowy opisywać co wydalam z różnych otworów mego ciała.

Uciekłam i zrobiłam blokadę, żeby przypadkiem znowu tam nie trafić.

Bo nienawiść jest zaraźliwa. I pragnienia się materializują. Czy ten pan będzie zadowolony z rzygania?

 

Łatwo nie mieć pragnień gdy zaspokojone są podstawowe potrzeby przetrwania.

I na koniec cytat mądrego człowieka Bhagawan Śri Sathya Sai Baba

Człowiek sądzi, że zaspokajając kolejne swe pragnienia zazna szczęścia, tymczasem zamiast tego staje się coraz bardziej niespokojny. Im mniej pragnień, tym większe szczęście.”

Dopiszę jeszcze w temacie

Są w naszym życiu takie sytuacje, że nasze pragnienia kłócą się z pragnieniami innych. Wygra silniejszy. Obserwuję poczynania Muska, bo jest interesujący. Zresztą dostaję codziennie nowe informacje. To człowiek, który "pali dolary". Za ostatni kwartał zrobił 400 mln straty (Tesla strata) , a inwestorzy dają mu coraz więcej pieniędzy. Bo on zaklina rzeczywistość. W tym roku szykuje się kolejny strajk w jego fabrykach. Poprzedni był w kwietniu z powodu skandalicznych warunków pracy i dużej liczby wypadków. Związki zawodowe zapowiedziały strajk, bo pracownicy zmuszani są do wysokiej wydajności, ale za te same pieniądze.  "Wizjoner" ma wizje, a pracownicy chcą zarabiać. Konflikt interesów.

Ciągle kłamie, albo zaklina rzeczywistość. Mówił, że ma zgodę na hyperloop w 4 miastach, a nikt nic nie wiedział. On jest coraz bogatszy. Jego pragnienia wygrywają.

 

Wszystkie twoje pragnienia i myśli są twoimi wrogami. - przeloz-zwrotnice-nienawisci-milosc 

 

wtorek, 08 sierpnia 2017, bajka107

Polecane wpisy

  • Anna Austriaczka

    Dopiero co Francuzi świętowali swoje narodowe święto 14 lipca, jakby nie znali swojej historii NCZAS . A 26 lipca były imieniny Anny. Dobra pora. Moją ulubioną

  • Nikola Tesla

    Dzisiaj minęło 161 lat od urodzin Nikoli Tesli. W dniu swoich urodzin (od 1931 r.) urządzał konferencje prasowe, wspominał swoje życie i informował nad czym pra

  • Nietzsche

    Staram się nie oceniać ludzi, nawet tych zmarłych, ale średnio mi to wychodzi. Dziwnym zrządzeniem losu zamiast jakiegoś filmu nagrałam dokument „Geniusze

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
bajka107@gazeta.pl