Życie to wszystko co mam :
Blog > Komentarze do wpisu

Szczyrbok

Moja chrzestna, gdy tylko przyjeżdżaliśmy w odwiedziny, zawsze mi powtarzała, żebym pamiętała gdzie się urodziłam i że jestem Ślązaczką. Co to w ogóle znaczy? Czy jestem gorsza czy lepsza? A może to zazdrość, że mama wyjechała za mężem, wyrwała się z tego Śląska. Do tej pory nie wiem i nie mam szansy się dowiedzieć, bo ciotka nie żyje.

Nie zdążyłam się nauczyć gwary, ale ją rozumiem. W domu babci zawsze była pachnąca roślinka. W domu mojej mamy też i w moim. Babcia powtarzała, że jak ona jest to nikt nie choruje na uszy. Taka tradycja rodzinna, śląska.

To szczyrbok, zwany geranium czy anginką. Nie można go kupić w kwiaciarni, tylko na bazarkach.



Roślinka często rośnie bardzo dobrze, ale czasem gdy za bardzo wyrośnie, to marnieje. Trzeba uszczknąć odnóżkę, albo kupić nową. Gdy się ją podlewa i trąci to wydziela cytrynowy zapach. U mnie często kwitły. Powietrze w pokoju gdzie stoi roślinka jest lepsze, odświeżone. Nie ma też komarów czy muszek.

Na uszy często chorują dzieci. Nic dziwnego, bo uszy symbolizują zdolność słyszenia. A dzieci często nie chcą słuchać napominania, pouczania, kłótni rodziców itp. To często złość, że trzeba coś robić, a nie ma się na to ochoty.

Moja złość i upór były tak wielkie, że w dzieciństwie chorowałam na zapalenie ucha środkowego. Kto nie chorował to nie wie, że to bardzo boli. Czuje się jakby w uchu, w środku głowy maszerowało stado robaków. Taka choroba trwa kilka dni zanim słuch wróci do normy, a mama powie: „mówiłam ci, żebyś mnie słuchała i włożyła czapkę”. Gdy dochodzi już do zapalenia ucha, to nic nie pomoże tylko lekarz i antybiotyki.

Natomiast gdy zaczyna nas boleć ucho to przyda się taka właśnie roślinka w domu. Wystarczy urwać jeden duży listek, opłukać go pod zimną wodą, zwinąć w paczuszkę 0,5 na 2 cm, trochę podziabać paznokciem, żeby puścił sok i włożyć do ucha. Listek musi być dość duży, żeby wystawał z ucha, a nie wpadł do środka. A potem iść spać. Rano listek jest suchy, łatwo się go usuwa, a ucho funkcjonuje znakomicie. Sok z geranium zawiera olejki. które mają działanie antybakteryjne i antywirusowe. Dlatego też do ucha wkłada się listek w przypadku początku przeziębienia, zwłaszcza przy katarze i zawalonych zatokach. Tylko trzeba działać szybko. Nic samo nie przechodzi.

Ostatnio musiałam słuchać wielu ludzi, potakiwać, a właściwie to ich nie słuchałam, bo wiedziałam co powiedzą. Chciałam uciec, ale nie mogłam, drażnili mnie.

I akurat mój szczyrbok zmarniał i od 2 miesięcy nie miałam. Nie kupiłam nowego, bo do zimy daleko. A potem w autobusie siedziałam przy otwartym oknie, więc mnie „zawiało”. Zawsze potrzebny jest wyzwalacz choroby. Zaczęło mnie boleć ucho, czyli przestałam słyszeć. Zanim pomyślałam o lekarzu, poszłam na bazar i kupiłam szczyrbok za 4 zł. A następnego dnia rano ucho mnie nie bolało. Wszystko minęło. Przy okazji zdałam sobie sprawę z mojej „głuchoty” na sprawy innych. Jest OK.



niedziela, 13 sierpnia 2017, bajka107

Polecane wpisy

  • Kości i jarmuż

    Od wczoraj nie mam tv. Jest jakaś awaria w mojej okolicy i naprawiają. Przyzwyczajenie to druga natura człowieka. Obejrzeliśmy film nagrany wcześniej z tv. To b

  • Alkilo cyklobutan

    Kilka dni temu obejrzałam film o zmaganiach naukowca, który nie może wykonywać badań z braku funduszy. A badał wpływ napromieniowania żywności na zdrowie człowi

  • Brwi

    Dawno temu gdy czytałam chińskie mądrości o tym jak rozpoznać choroby z twarzy człowieka to zdziwił mnie opis brwi. Autor opisywał co oznaczają różne kształty b

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2017/08/16 06:45:07
Bardzo mi pomogło geranium na bolące uszy,
ale bez tego o nim artykułu, zapomniałam o tym,
że na zawianie i bakterie pomaga.
Moje geranium już za duże, wysokie, prawie na metr,
trzeba będzie przesadzić, ususzyć zbędne liscie.
-
2017/08/18 22:58:57
Moje jak jest duże, to potem marnieje. Przynajmniej co 3 lata kupuje nowe.

Pozdrawiam :)
-
2017/08/19 06:37:43
Mój syn najmłodszy, takich sposobów nie uznaje tylko chemiczne środki.
Kiedy był u mnie z bolącym gardłem czy uchem i to mu zaproponowałam,
powiedział, ze sałaty czy marihuany nie będzie brał do ucha:)
Mi jednak pomogła po jeździe pociągiem i zawianiu oraz pobycie na dwóch pogrzebach, cmentarz to jednak miejsce pełne bakterii.
Moją roślinę też muszę odnowić, liście obskubie i zrobię takie suchą aromatyczną poduszeczkę.
-
2017/08/20 23:32:20
To podaruj mu roślinkę do jego domu. Gdy jest w domu to chorób jakby mniej. :)
bajka107@gazeta.pl