Życie to wszystko co mam :
Blog > Komentarze do wpisu

Ptaki i ciastka

Idę sobie ulicą, mijam pochylonych nad swoim losem ludzi – roboty. Zerkam na niebo, a tam piękny widok. Szybko wyciągnęłam smartfon i na oślep zrobiłam 3 fotki.

Po lewej stronie oryginalna fotka, po prawej zbliżenie. Teraz wiadomo co należy zobaczyć.


Klucz ptaków najpierw był foremny, w kształcie grotu strzały. A potem zaczął się przekształcać. Zmienił się szyk i kombinacja ptaków.


To miasto, więc obserwacja trwała kilkanaście sekund, a klucz ptaków poleciał na zachód. Więc to nie odlot na zimę. Może miejskie ptaki miały ochotę na wspólny lot i zabawiły się jak ptaki nie zimujące w kraju. To jedyna pora w roku, kiedy fotki słońca tak wychodzą. :)


Dopiero na św. Franciszka odlatuje pliszka, a to za kilka dni.

Im więcej spraw do załatwienia, tym czas lepiej zorganizowany. Upiekłam dwa rodzaje kruchych ciastek. Jedne z cynamonem, drugie z sezamem. Ciągle je piekę ostatnio, jeszcze się nikomu nie znudziły. Dopiero teraz je sfotografowałam.


Lubię wyrabiać ciastka rękami i myśleć z miłością o tych co je zjedzą. Wtedy wszyscy są szczęśliwi, sami nie wiedząc dlaczego.Tak lubię uzdrawiać ;)

Akurat rok temu pisałam o ciastkach Wyroczni z Matrixa w notce Milosc-w-Matrix

W tym roku puszczali go tylko 2 razy. Rzadko. Pani Wyrocznia co innego mówiła, a co innego robiła. Co ona wkładała do ciastek, którymi częstowała Neo, że zmienił swoją osobowość? Niezła z niej manipulantka, ćpała i piekła. A i tak wszyscy traktowali ją jak jasnowidzącą.

Mam własne ciastka i nie wzruszają mnie, że ciastka sklepowe są trujące. Zawsze ludzie dowiadują się o tym po czasie, jak już wszystko zjedzone. W moich ciastkach nie ma pestycydów, ani marychy. Nie ma też siarkowanych i napromieniowanych suszonych owoców, a jest cukier biały i brązowy.

Ciężko jest się pozbyć pewnych nawyków. Coś mamy zakodowane i nie da rady robić coś innego. Ja mam tak z niemieckimi sklepami, które omijam szerokim łukiem. Jakoś nie mogę uwierzyć, że ktoś najpierw morduje, a potem karmi. Nie umiem się przełamać. Ale nie ubolewam nad tym dopóki są jeszcze inne sklepy.

Jesień jest piękna i twórcza.



sobota, 07 października 2017, bajka107

Polecane wpisy

  • Dla przodków

    Nie mam specjalnie dużo grobów do odwiedzenia w mieście. Mam większość daleko i nigdy nie jeżdżę. Z reguły na lokalnym cmentarzu zapalam kilka zniczy pod krzyże

  • Klawiatura

    Zaczął mi się ruszać klawisz Enter w części numerycznej mojej klawiatury. Włączam komputer prawie codziennie, więc nic dziwnego, że klawisze się wyrabiają. Pora

  • Łowca muszek

    Od tygodnia mam w kuchni inwazję muszek owocówek. Zawsze miałam na wierzchu owoce w misce i muszek było kilka. Ale tym razem było ich całe stado i ciągle ich pr

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2017/10/11 14:34:03
Baaaardzo lubię Pani bloga.
Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego:)
-
2017/10/11 22:26:16
Dziękuję :)

Myślałam, że piszę sobie i muzom. Czasem dostaję głupawki, bo wydaje mi się, że zwariowałam, a to świat wariuje ;)

Pozdrawiam :)
bajka107@gazeta.pl