Życie to wszystko co mam :
niedziela, 31 maja 2009

W przerwie zdejmowania klątw i uroków obejrzałam film The Reader czyli Lektor. W zasadzie gdyby nie Kate Winslet, a właściwie to, że dostała Oskara za tę rolę, chyba nie zainteresowałabym się tym filmem. Świetnie się go ogląda, ale byłam bardzo zdziwiona tematyką. Jednak w ludziach jest jeszcze dużo bólu spowodowanego wojną, a kara nie zawsze adekwatna do winy.

Na pewno nie nazwałabym tego filmu filmem o zakazanej miłości, bo według mnie to nie była miłość. Bo jak nazwać uwiedzenie 15-letniego chłopca przez 20 lat starszą kobietę? Wyrządziła ona krzywdę temu chłopcu i przywiązała go do siebie, a potem złamała mu życie. A wcześniej krzywdziła innych i w zasadzie do końca życia nie widziała swojej winy. Każdy z moich przyjaciół, z którymi oglądałam film identyfikował się z jedną postacią, albo z Hanną albo z Bergiem (którego w dorosłym życiu grał Ralph Fiennes). Zastanawialiśmy się jak my byśmy postąpili na ich miejscu? Czy można dobrze wykonywać swoją pracę bez krzywdzenia innych ludzi? A co robiła Sendlerowa? I za każdym razem wszyscy przegrywali życie.

Bardzo polecam ten film do obejrzenia. Zwłaszcza tym, którzy mają dość papierowych postaci w polskich płytkich serialach. Historia niebywale ciekawa i nie ma happy endu. Samo życie.

A Kate świetna.

Kate Winslet

 

niedziela, 10 maja 2009

Każdy ma dostęp do magii. Przestała ona być wiedzą tajemną dla wybranych. Każdego ciekawi co się wydarzy w przyszłości, jak zaczarować ludzi, żeby robili co chcemy, jak zrobić, żeby ktoś nas pokochał, jak zdać egzamin nic nie umiejąc, jak dostać dobrą pracę na którą nie zasługujemy. Łatwo to zrobić manipulując innymi i zmuszać ich do zrobienia czegoś czego nie chcą.

czarownica

Jest szeroki wachlarz technik. Można zacząć od NLP, ale kursy są dość kosztowne. Można kupić sobie książkę z rytuałami na różne okazje. Można zajrzeć w karty i przewidzieć posunięcia konkurencji w biznesie. Można nauczyć się magii run i rysować różne skrypty na przyciągnięcie pomyślności. Można zadzwonić do tv i zapytać wróżkę o cokolwiek, a ona w 2 minuty powie nam co nas czeka. Można też skończyć specjalne szkoły, w których uczą jasnowidzenia, astrologii, jak się ubrać, żeby być innym niż się jest, jak napisać CV, żeby być fajnym choć takim się nie jest, jak używać wahadełka, kamieni, jak wezwać anioły na pomoc. Wszystko to jest dostępne każdemu.

Już dzieci są uczone, że magia jest fajna - książki o Harrym Potterze to przecież hit. Co druga znana z tv osoba, a także politycy mówią, że korzystają z porad tzw. doradców. Wróżka to już zawód, tylko do kogo z reklamacją jeśli nie wydarzy się to co powiedziała.

Szkoła, którą skończyłam posłużyła mi do poznania swej osobowości i zrozumienia swego postępowania. Jednak nie mogę spać spokojnie widząc jak inni rzucają zaklęcia, wywołują duchy, przyciągają zło, żeby zaszkodzić innym, czy to rodzinie czy w pracy. Codziennie jestem zmuszona przez znajomych lub rodzinę wykorzystywać swą wiedzę, do odczyniania zła, które się szerzy wokół. Wiele tzw. wróżek zapomina, że to co wysyłają - wróci do nich zwielokrotnione. Życzenie innym niepomyślności po prostu się nie opłaca. Co prawda można dużo zarobić, ale za pieniądze nie kupi się zdrowia a nawet życia (często nie swojego, raczej tych na których nam najbardziej zależy).

Teraz rozumiem dlaczego wiedzą tajemną zajmowali się wybrani. Ta dostępność obraca się przeciwko człowiekowi. Tak popularny symbol pentagramu zawsze przyciąga zło. Odpowiednio go rysując zapraszamy zło do nas lub chronimy się, ale zawsze je przyciągamy. Jest wiele symboli i znaków niewłaściwie wykorzystywanych, bo nie jesteśmy świadomi ich prawdziwego znaczenia (o krzyżu już pisałam). Ale też wielu świadomie wykorzystuje magiczne symbole, np. banki, tajne organizacje, korporacje - do zniewolenia ludzi.

Rada dla każdego: używaj wokół siebie dużo światła, pal białe świece, módl się własnymi słowami, a na progu własnego domu wysyp na noc ścieżkę z soli (potem ją zmieć i wyrzuć poza dom na śmietnik lub do kanalizacji). To działa i na pewno ochroni przed manipulacją i złem. I bądź czujny. Jeśli zauważysz, że ktoś coś narysował na drzwiach twego domu lub biznesu to szybko to zmyj lub zamaluj, zanim zacznie działać. Nie zawsze złe rzeczy, które cię spotykają są twoją zasługą. Zło nie śpi.

sobota, 02 maja 2009

Dziś jest święto flagi, które wymyślono pięć lat temu. Nie bardzo wiem jak uczcić to święto, może bić pokłony kawałkowi dwukolorowego materiału? Zastanawiające jest wytłumaczenie kolorów naszej flagi: „Historycznie polskie barwy narodowe wywodzą się z barw herbu Królestwa Polskiego i herbu Wielkiego Księstwa Litewskiego. W symbolice polskiej flagi biel pochodzi od bieli orła, będącego godłem Polski, i bieli Pogoni - rycerza galopującego na koniu, będącego godłem Litwy. Oba te godła znajdują się na czerwonych tłach tarcz herbowych. Dlatego też na fladze biel znalazła się u góry, ponieważ w polskiej heraldyce ważniejszy jest kolor godła niż tła."

Za znieważenie flagi - cokolwiek to znaczy, grozi do roku pozbawienia wolności. Mnie niestety kolor biały kojarzy się z niewinnością, a czerwony z krwią, a takie połączenie kojarzy mi się z wojną i zabijaniem.

Dlatego też apeluję o powrót wszystkich żołnierzy do swoich domów, bo nie ma żadnej wojny. Nikt nie napadł na Polskę i nikt nie powinien zabijać innych ludzi, bo taki dostał rozkaz. Nie ma to nic wspólnego z patriotyzmem, chociaż tak się ludziom wmawia. Zaprzestańmy brać udział w cudzych wojnach, a świat będzie lepszy i piękniejszy.

Dlatego ja obchodzę dziś święto pokoju i mam nadzieję, że ludzie otworzą oczy i zobaczą prawdziwy świat, w jakim żyjemy.

karabin

Archiwum
bajka107@gazeta.pl