Życie to wszystko co mam :
sobota, 06 września 2008

Tuz po nowiu jest najlepszy czas na ten rytuał. Księżyca przybywa, więc i mi przybywa szczęścia.

Ponieważ moje mieszkanie należy juz do mnie, mam akt notarialny, to pomyślałam sobie, że dobrze jest wykonać ten rytuał. Prze parę tygodni sprzątałam i wyrzucałam niepotrzebne rzeczy. Odkurzyłam, umyłam podłogę, wykąpałam się, ubrałam w odświętny strój, założyłam też chustę, którą dostałam od siostry. 

Przystapiłam do rytuału.

W drzwiach wejściowych zawiesiłam wstążkę, którą rozwiązałam i jestem w przedpokoju. Wcześniej wzięłam ładną miseczkę i nałałam czystęj wody. Wykonałam 4 oddechy nad nią. I pobłogosławiłam przedpokój i skropiłam wodą rogi przedpokojui środek. Potem weszłam do łazienki i zrobiłam to samo. Dalej jest duży pokój i w nim powiedziałam "błogosławię ten pokój, żeby zagościło tu szczęście i miłość". Oczywiście skropiłam wodą cztery kąty i środek. Potem kuchnia - to samo. Dalej mniejszy przedpokój i pokój syn. Tutaj błogosławiłam pokój z intencją miłości i dobrobytu. Dalej moje biuro: "niech to biuro otacza aura sukcesu i bogactwa". Dalej zapaliłam wszystkie światła na kilka chwil, aby deszcz błogosławieństw spłynął na ten dom. Wieczorem zapaliłam świece w intencji miłości, szczęścia i bogactwa.

Po kilku dniach P. wygrał 3 w DLotka, i nie pojechał do P. na dyskotekę. A wczoraj zapytał czy praca, która proponował mu mój klient jest jeszcze aktualna.

Wszystko zmierza w dobrym kierunku.

Polecam

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Archiwum
bajka107@gazeta.pl