Życie to wszystko co mam :
poniedziałek, 21 września 2009

Byliśmy jak zwykle na zakupach w hipermarkecie. Gdy pakowalismy torby do bagażnika, podbiegła do mnie kobieta. Zaczęła na mnie krzyczeć, że ja "śmiałam się z jej córki i że ja też wcale dobrze nie wyglądam". I poszła. Zamurowało mnie. Nie miałam pojęcia o co jej chodzi. Tak mnie zaskoczyła, że nie byłam w stanie szybko zareagować. Chciałam ją przeprosić, nieważne, że nie wiem za co, ale może lepiej by się poczuła.  Wyjaśnianie nic by nie dało, skoro była przekonana, że ja postąpiłam źle. Najgorsze, że nie przypomniałam sobie sytuacji, w której mogłabym się z kogoś śmiać. Prędzej do kogoś. Absolutnie nie przypominam sobie tej osoby ze sklepu.

Gdy robimy zakupy to rozmawiamy ze sobą, komentujemy różne produkty i oczywiście uśmiechamy się do ludzi, a nie z ludzi. Ostatnio pojawiło się dużo cukierków dla dzieci z syntetycznymi farbami, trującymi i śmierdzącymi, bo przecież teraz można do żywności używać chemikaliów - tak pozwala UE.

A więc same chęci nie wystarczą, żeby czuć miłość do całego świata. Muszę teraz uważać do kogo się uśmiecham i czy ten ktoś nie poczuje się urażony.

Co do mojego wyglądu to ja nie mam kompleksów, wygląd to sprawa drugorzędna, ale dla tej pani widocznie jest ważny i bardzo ją musiało zaboleć.

płonące serce

Muszę być bardziej uważna i oczywiście nie zaprzestanę czuć do ludzi miłości i widzieć w nich tylko dobro. Kto powiedział, że będzie łatwo.

 

 

piątek, 18 września 2009

Ludzie nas zawodzą, ale my dajemy im kolejną szansę. Dwa przykłady z ostatnich dni.

Na moim osiedlu otwarto nowy zakład fryzjerski. W tym samym lokalu był wczesniej, ale im nie szło, więc potem był sklep, a teraz znowu te usługi. Poszłam, bo trzeba dać szansę. nowym ludziom, niech sobie zarobią. Nikt nie zna umiejętności fryzjerek, ale każdy sławny od czegoś zaczynał. Niestety ta fryzjerka nie ma talentu, chyba tylko do ustalania cen jak w salonach z renomą. Fryzura nijaka, krótka, nietwarzowa. Włosy odrosną, nie ma zmartwienia.  Ale więcej tam nie pójdę. Kolejny raz będę musiała się pofatygować do centrum.

Na moim osiedlu jest poczta, chyba najgorsza w mieście. Staram się bywać tam jak najrzadziej, ale dzisziaj musiałam wysłać ZLA klienta. Przede mną była tylko jedna osoba, ale miała kilkanaście listów. W okienku obok nikogo. Podeszłam, żeby mnie obsłużyła, ale niestety pani nie umiała nakleić na list banderoli i dalej patrzyła w okno i czekała na innego klienta. Wyszłam i pojechałam dwa przystanki na inną pocztę, gdzie klienci byli szybko obsłużeni.

Tyle razy obiecuję sobie, że na tę pocztę już nie pójdę i ciągle popełniam te same błędy. O czym to świadczy? Czy jest to wiara w człowieka czy głupota? Człowiek mysli, że coś się zmieni, a tu niespodzianka - jest jak zwykle.

 

niedziela, 13 września 2009

Czekając na klienta włączyłam tv. Obejrzałam kilka reklam i włos zjeżył mi się na głowie.

Pierwsza reklama skierowana była do dzieci i dotyczyła Actimela. Actimel dostarcza bakterii L.Casei, którą prawie każdy człowiek ma. Ta substancja miała być lekiem dla osób, które nie wytwarzają tej bakterii (ok. 2% ludzi). Jednak produkowanie jej było nieopłacalne, więc wykorzystał ją przemysł spożywczy. Codzienne picie tego preparatu powoduje, że dzieci uzależniają się od niego i ich organizm przestaje produkować naturalne bakterie. Nie wolno pić actimelu codziennie i przez długi czas! Naprawdę proszę o tym trochę poczytać i nie robić dzieciom krzywdy za własne niemałe pieniądze. Raz kupiłam i dałam synowi do picia, nawet mu smakowało, ale prawie natychmiast dostał biegunki. Organizm naturalnie odrzucił coś co jest szkodliwe. Nie wolno reklamować lekarstw i do tego jeszcze namawiać do kupna dzieci.

Kolejna reklama dotyczyła margaryny, też bardzo drogiej, która ma uchronić nas przed chorobami serca. A przecież  tłuszcze trans są szkodliwe. Nie wolno jeść margaryny jeśli chce się być zdrowym, lepiej wybrać masło, jak już chce się jeść kanapki.

A reklama mleka powinna brzmieć: pij mleko bedziesz kaleką. Prawie wszyscy ludzie nie tolerują mleka. Wmówiono nam, że mleko dostarcza nam wapnia i chroni przed osteoporozą. Dlaczego najwięcej chorych jest właśnie w krajach gdzie pije się mleko. W Chinach nie pije się mleka i ludzie żyją ponad 100 lat. Mleko uczula, wypłukuje wapń z kości, kazeina powoduje skłonność do chorób serca. Naprawdę mleko jest niebezpieczne. Przecież człowiek nie jest krową. Mleko jest zbędne w diecie człowieka i często powoduje alergie.

Prawie wszyscy mamy koszmarne wspomnienia z dzieciństwa, gdy zmuszano nas do picia mleka. Horror. Nie róbmy tego naszym dzieciom.

Pomijam już reklamę red bulla, bo jest kierowana do starszych. Ten napój to dopiero bomba.  Można poczytać sobie na ten temat w internecie.

Dokąd ten świat zmierza? Nawet dzieci nie są właściwie chronione i są atakowane na wszelkie sposoby.

A ci którzy biorą udział w nieetycznych reklamach na pewno się na tym nie dorobią. Ich energia słabnie.

 

wtorek, 08 września 2009

Czy ktoś patrzy na niebo? Czy kogoś ciekawi skąd się biorą dziwne chmury, które wiszą w miejscu i bardzo wolno opadają? A potem ludzie kaszlą, bolą ich oczy i mają inne dziwne objawy związane z oddychaniem.

Wracałam z pracy i zaczęłam robić zdjęcia tych chmur. A te chmury robią samoloty, które latają w różnych kierunkach i na pewno nie są to smugi kondensacyjne. Te dziwne chmury utrzymują się ok. 4-8 godzin, a na drugi dzień, nawet jak jest pogodne niebo, to nad horyzontem widać mleczne niebo.

Podeszła do mnie starsza pani i spytała, co robię. Odpowiedziałam, że robię zdjęcia samolotom. A ona na to spytała czy leci mój znajomy, a ja jej odpowiedziałam, że moi znajomi nie chcą mnie zabić. Nie wiem dlaczego akurat to przyszło mi na myśl. Potem widziałam, że też obserwuje to zjawisko.

Poczytałam trochę w necie i okazało się, że inni też to zauważyli i jest mnóstwo filmów, zdjęć z całego świata. Niektórzy nawet przebadali próbki tego czegoś i okazało się, że to jest trucizna dla ludzi. Powietrze na takim "opryskanym" terenie jest pełne drobinek metalu.

Czy to może mieć wpływ na coraz częstsze awarie samolotów? Czy dlatego samoloty spadają, bo  uszkadzane są komputery na ich pokładach.  Czy piloci wiedzą co rozpylają i czy zdają sobie sprawę, że nad domami ich bliskich dzieje się to samo.

Proszę obejrzeć kilka przykładów smug, które nazywają się CHEMTRALS.

chemtralschemtrals 4

chemtrals 2chemtrals 3

Dlaczego w XXI wieku wzrosła zachorowalność na astmę? (3 miejsce to zastanawiające) Czy brudne niebo ma coś z tym wspólnego?

Podnieś głowę i zadawaj pytania.

 

sobota, 05 września 2009

Od kilku dni coś zmusza mnie do wychodzenia wieczorem na balkon i świadomego oddychania. Mam wrażenie, że łączę się z sobą w przyszłości!?? Kiedyś chciałam poznać moje poprzednie wcielenia, ale w zasadzie po co? przecież nie mogę zmienić przeszłości, co było to się skończyło. Wiem, że tak jak każdy nie byłam aniołkiem i popełniałam różne czyny, nie zawsze dobre. Dlatego jestem tu i teraz.

Te codzienne praktyki oddechowe trochę mnie niepokoją, bo może ktoś mną manipuluje. Czy w ogóle jest możliwe skontaktowanie się z sobą w przyszłości? Nie mogę usiedzieć w spokoju, muszę wyjść i patrzeć na niebo, czasami rozgwieżdżone, piękne. Coś lub ktoś mnie do tego zmusza.

niebo

Ogarnia mnie spokój i pewność, że to co mnie spotyka jest nieuchronne, że wszystko będzie dobrze i nie mam się czego bać. Uczucie strachu odeszło już dawno temu. Nie boję się choroby, śmierci, odejścia bliskiej osoby, bo przecież dusza jest nieśmiertelna. Życie to tylko etap w rozwoju. Jestem wolna. Można mnie zmusić do robienia różnych rzeczy, ale moje myśli są wolne i nikt nie ma na mnie wpływu. Ale pająków to się boję, ale jest to inny rodzaj lęku.

Po tych "seansach" nocnych mam pewność, że to co mnie spotyka jest właściwe i odpowiednie dla mnie. Nie znaczy to, że nic nie robię i żyję z dnia na dzień. Wszystko zaczęło płynąć swobodnie, układać się dla mojego dobra. Oczekuję tylko dobrych i szczęśliwych dni. Czasami wydaje mi się, że jestem obserwatorem życia. Wiem co się wydarzy. Mam doświadczać jak najwięcej, bo po to żyjemy na tym świecie. Coraz więcej spisków wychodzi na jaw, ale źli ludzie niedługo znikną i świat będzie lepszy. Ja to wiem, a przecież ja mam zawsze rację.

A więc idę na balkon, bo już pora na kontakt. Poproszę siebie o wskazówki co robić, żeby dobrze wypełnić swoje życie. Czy ja na pewno jestem normalna?

P.S. Czy jeszcze ktoś pamięta, że 12 lat temu zmarła Matka Teresa - Najlepszy człowiek naszych czasów, osoba, którą zawsze będę podziwiała. Pomodlę się za spokój jej duszy.

Archiwum
bajka107@gazeta.pl