Życie to wszystko co mam :
czwartek, 23 września 2010

Moje zmysły szaleją. Od lat mam dobry węch. Gdy do tramwaju wchodzi ktoś kto przed chwilą palił papierosy, ja to wyczuję natychmiast. Czuję ulatniający się gaz, zanim inni go wyczują. Czasami mój zmysł płata mi figle, bo czuję jakby ktoś palił w moim pokoju. Dziwne.

Ostatnio zaczęłam trenować wzrok, bo gorzej widzę. Nie chcę kupować okularów, bo wierzę, że można nad tym popracować. Czytam książkę W.Lewina pt. „Jak w krótkim czasie poprawić wzrok” i trenuję. Na YT słucham też muzyki poprawiającej DNA 528Hz. Efekty w sprawie wzroku są marne, natomiast mój słuch się wyostrzył.

Często patrzę w niebo, bo szukam samolotów zostawiających smugi. Od kilku miesięcy ich loty się zmieniły. Latają bardzo wysoko, ledwo ich słychać, smugi szybko znikają, ale po kilku godzinach zamiast niebieskiego nieba mam białą watę, przez którą można patrzeć na słońce bez zmrużenia oczu. Gdy widzę taki samolot to na głos błogosławię pilota, całą jego rodzinę, błogosławię jego dowódcę i błogosławię chmurę białego dymu, którą zostawia na moim niebie. Skoro latają, a ja nie mam na to wpływu, to coś co błogosławię nie może mi zaszkodzić.

Wszystkie samoloty, które lądują w moim mieście, przelatują nad moim blokiem. Zanim je zobaczę na ok. 15-25 sekund je słyszę. Dziwne uczucie. Na początku mówiłam domownikom, że leci samolot, a oni pytają gdzie? Nic nie słyszą. Dopiero za chwilę go widzą i słyszą.

Londyn 17.41

Mieszkam na 2 piętrze i słyszę co mówi sąsiadka na parterze. Myślałam, że wszyscy to słyszą i zrobiłam eksperyment. Staliśmy w kuchni gdy sąsiadka coś mówiła. Ja słyszałam każde słowo i na głos je powtarzałam. A on mówi, że nic nie słychać, tylko jakiś szum! A ja słyszałam każde słowo.

Gdy ktoś ogląda tv lub słucha radia w pokoju obok to każę przyciszyć, bo dla mnie jest za głośno. W nocy słyszę muzykę przez podłogę, zwłaszcza basy. Czuję fizycznie te wibracje.

Dziwne to wszystko. A świat jest taki piękny. Dziś pierwszy dzień jesieni i Jowisza jeszcze dobrze widać, choć oddala się już od ziemi i nie świeci tak jasno jak księżyc.

Dobrze jest tego wszystkiego doświadczać.

piątek, 10 września 2010

Media sięgnęły dna. Ostatnio głośno o pewnej pani, z której zrobiono gwiazdę. A, że to wszystko opiera się na kłamstwie, kto by się tym przejmował. Internet prawdę ci powie. Można obejrzeć film, na którym Anna Walentynowicz, prawdziwa bohaterka Solidarności, opowiada o meteorycie, który przeleciał przez wszystkie media.

Skromność jest niemedialna, ale prawdziwa.

Polecam.

http://tiny.pl/hrmt7

środa, 01 września 2010

Dzisiaj prawie cały dzień padało. Odwiedziło mnie kilka miłych mi osób, które wprowadzily mnie w dobry nastrój. Gdy miałam iść do sklepu, to przestało padać. Nawet wyszło słońce. Jakie cudne było niebo. Patrząc na takie widoki ogarnia mnie zawsze uczucie dziękczynienia dla Stwórcy. Po raz kolejny dziękuję, że żyję w wielkim mieście, w XXI wieku, mam taką a nie inną rodzinę, przyjaciół, znajomych, sąsiadów. Poczułam, że jestem cząstką tego świata, wspaniałego świata. Ja i świat to jedno. Mam wszystko co jest mi potrzebne. Eh, życie jest piękne.

Ponieważ dostałam już pierwsze dokumenty do rozliczeń, zabrałam się do pracy i wtedy spojrzałam w okno. Zobaczyłam piękną tęczę i musiałam wyjść na balkon, żeby ją sfotografować.

tęcza 19.06tęcza 19.07

tęcza o 19.06                                         tęcza c.d. o 19.07

IKE – świat jest taki jaki myślisz, że jest. Jeśli w głębi duszy czujesz radość, miłość, szczęście i wdzięczność to to dostajesz. W moim świecie nie ma chorób, smutku, depresji. To ludzie tworzą świat wokół siebie. Dla jednych deszcz niesie za sobą powódź, zniszczenie, a dla innych oczyszczenie. Musi upłynąć jeszcze trochę czasu zanim wszyscy ludzie do tego dojdą. A wtedy nastanie piękny okres na Ziemi. Ja już to czuję. To nadchodzi. :)

 

Osoby znane z tv też chorują. Doda i Kinia mają bóle kręgosłupa. Podobno. Wiem jak to boli, więc dziwi mnie, że mogą chodzić w szpilkach. Chyba, że są nafaszerowane środkami przeciwbólowymi. Obserwuję jak często będą powracać do szpitali na kolejne zabiegi. Tak będzie, bo one nie próbują się wyleczyć. Lekarze leczą skutki, a nie szukają przyczyn. Więc choroba będzie powracać, na 100%. Znane i bogate osoby mają dostęp do wszystkiego, ale mają kiepskich doradców. Ja wiem, że robią karierę więc nie mają czasu czytać książek czy internetu. Prościej jest pójść do lekarza i na trochę jest spokój. Mój kręgosłup nie boli mnie już pół roku, a jak powiedział lekarz, moje schorzenie miało być nieuleczalne. Każdą chorobę można wyleczyć, jeśli znajdzie się jej przyczynę.

Choroba Nergala zaskoczyła wszystkich tylko nie jego. On wiedział już o niej jakiś czas, ale nic z tą wiedzą nie robił. I poszedł do szpitala, leży na łóżku, na którym ktoś umarł. Jak długo ludzie będą myśleli, że chemia wyleczy ich z raka? Statystyki mówią co innego. Chemia niszczy chore i zdrowe komórki. Trzeba być silnym, żeby to przeżyć. A efekty marne, umieralność wysoka. Przeszczep szpiku często nie pomaga, jak to było z Agatą. Ale można eksperymentować. I dawać nadzieję. Nadzieja umiera ostatnia.

Nikt nie choruje bez powodu. Poznanie tego powodu to klucz do wyzdrowienia. Trzeba też oczyścić organizm i zmienić swoje nawyki, bo to one doprowadziły do choroby. Jest tyle terapii bardziej skutecznych niż medycyna. Każdy ma wolną wolę i leczy się jak chce. Nergal odwołał koncerty chyba do grudnia, więc lekarze wiedzą, że będzie długo chorował. Ciekawe skąd oni to wiedzą. Dlaczego nie zakładają, ze on wyzdrowieje po tej chemii.

Jak już ciało będzie wyniszczone to wtedy będzie szukał innej terapii. Oby nie było za późno. Może ktoś mu podrzuci parę książek osób, które wyleczyły się bez pomocy medycyny, albo poczyta o terapii Gersona. Polecam też książki Tombaka, Tepperweina, Bożeny Figarskiej i innych. I doładuje się energią na łonie natury, a nie w umieralni.

Gdy znana osoba choruje to zawsze znajdą się ludzie, którzy chcą na tym zarobić. Nawet ci, którzy ogłosili, że będą się za niego modlić. Taka nieszczera modlitwa nie działa. Tylko bezinteresowne, szczere, pełne miłości działanie przynosi dobry skutek. Za pieniądze życia się nie kupi.

Każdy z nas kiedyś umrze zgodnie z przeznaczeniem.

Nergal

źródło: demotywatory.pl

Archiwum
bajka107@gazeta.pl