Życie to wszystko co mam :

myśli

wtorek, 14 czerwca 2016

Ciągle płynę na fali zadowolenia ze wszystkiego. Wahadła próbują mnie zaczepić i wytrącić z równowagi, ale im się nie udaje.

W sobotę kupowałam ciasto w cukierni. Zostałam oszukana, ale doskonale zdawałam sobie z tego sprawę. Nawet bawiła mnie ta sytuacja. Ciasto w sobotę jest tańsze, a policzono mi więcej. Różnica wyniosła 1,50. Mnie nie ubyło, a tej kobiecie przybyło niewiele. Czy ona nie zdaje sobie sprawy, że świat się o to upomni i będzie musiała za to zapłacić? Tak to jest urządzone. Ludzie są zdziwieni, że coś ich złego spotyka, a to wyłącznie ich zasługa. Każdy skutek ma swoją przyczynę. Bez przyczyny nie ma skutku. Nie poczułam straty, więcej wydaję na napiwki.

Dostałam paczkę. Kurier zastał mnie w domu, to dostał napiwek. Paczka była opłacona, a ja specjalnie dałam mu „za fatygę”. Uśmiechnął się i podziękował. Ja też się uśmiechnęłam.

Tak można rozpoczynać każdy dzień. Wszyscy są mili i uśmiechnięci. :)

W paczce jako gratis był magnes na lodówkę z taką sentencją:



W pierwszej chwili pomyślałam, że to zabawne. Jednak tak powiedzieć mogła tylko osoba, która żyje nieświadomie. Ale jednak optymista, bo czekoladki zwykle są dobre. Zdarzają się też z robakami, więc nie zawsze.

Ja nigdy bym tak nie powiedziała. Oczekuję od życia nieoczekiwanego, ale mniej więcej wiem co się wydarzy. Ja wiem co mi się trafi. Życie to nie loteria. Dostajesz dokładnie to co ci się należy i na co zapracowałeś.

Podobno Oskar Wilde powiedział:

Stań się obserwatorem własnego życia, a unikniesz cierpień.”

A Leonardo da Vinci powiedział

Kto życia nie ceni, nie wart go.”

Czytam teraz Fausta. Nie wiem dlaczego wcześniej się za niego nie zabrałam, bo są to zdecydowanie moje klimaty, piękny język, cudowna wyobraźnia i niezaprzeczalny talent. Gdy czytam na smartfonie (wolnelektury.pl) w autobusie to przenoszę się w inny świat i podróż mija błyskawicznie.

Już na początku zapisałam sobie takie zdanie:

Mało kto,żyjąc,z życia zdaje sobie sprawę;

gdziekolwiek je ułapisz,wszędzie jest ciekawe."


Mogę się pod tym podpisać, bo uważam to samo.

Po południu w kawiarni przy stoliku obok usłyszałam rozmowę dwóch psiapsiółek.  Jedna w pewnej chwili powiedziała: ja wiem, że „co cię nie zabije to cię wzmocni”, ale nie daję już rady, mam dość tego życia. To podobno słowa Fryderyka Nietzsche. Akurat niemieckich filozofów nie trawię. Goethe jest wyjątkiem.

To jest najgłupsza sentencja powtarzana przy każdej okazji. Przez wiele lat robiono badania na uniwersytetach amerykańskich i one wykazały, że owszem doświadczanie trudnych sytuacji przez jakiś czas, wzmacnia odporność i zdolności adaptacyjne. Ale nasilenie sytuacji stresowych powoduje objawy stresu pourazowego i pogorszenie zdrowia psychicznego. Wiedzą o tym psychologowie. Każda sytuacja stresowa doświadczana w długim czasie wpływa na nasza psychikę. Ciężko jest później wrócić do równowagi. Człowiek traci cząstkę siebie, a zraniony nie zaufa już tak łatwo. Jak ma wzmocnić kobietę molestowanie w pracy, szykanowanie przez teściową czy męża. Gwałt można przeżyć, ale co to za życie. Takie przeżycia na pewno cię nie wzmocnią.

Nie zgadzam się na szafowanie przy każdej okazji tym stwierdzeniem. Gdy to słyszę to się wzdrygam, jakby mnie ktoś uderzył.

Przyjmujemy, że jak ktoś sławny to musiał powiedzieć coś mądrego. Tak nie jest. Każdy musi myśleć samodzielnie.

 

Każda fala kiedyś wygasa, więc może mi też minie nieuzasadniony dobry nastrój.





23:23, bajka107 , myśli
Link Dodaj komentarz »
środa, 05 sierpnia 2015

Ciekawe w tej powieści jest to, że wątki się przenikają, zazębiają, wynikają z siebie. Wydaje się, że dzieli je odległość w czasie, a jednak sytuacje wtedy i dziś są podobne, ludzie są podobni i podobnie się zachowują. Nic się nie zmienia. Zawsze na pierwszym miejscu dla każdego człowieka najważniejsza jest miłość.

Część II

  1. Małgorzata

Któż to ci powiedział, że nie ma już na świecie prawdziwej, wiernej, wiecznej miłości? A niechże wyrwą temu kłamcy jego plugawy język!”

...potrzebny był jej on, mistrz, a wcale nie żadna gotycka willa ani własny ogródek, ani pieniądze.”

Przyznaję, kłamałam, oszukiwałam, żyłam potajemnym życiem, które ukrywałam przed ludźmi, ale przecież nie można karać za to aż tak okrutnie!”

Małgorzata, ciągle jeszcze w stanie podniecenia, ubrała się i zaczęła wmawiać sobie, że w gruncie rzeczy wszystko bierze bardzo dobry obrót, a takie momenty trzeba umieć uchwycić i wykorzystać.”

Najprostsza technika spełniania marzeń. Jest tu podniecenie, czyli energia sprawcza i niezachwiana pewność, że się spełni.

20. Krem Azazella

Krem zmienił ją nie tylko zewnętrznie. … Małgorzata poczuła się wolna, wyzwolona ze wszystkiego.”

Każdemu by się taki krem przydał ;) Do zmiany wystarczył tylko krem?;)

21. Lot

Naga i niewidzialna latawica hamowała się, jak mogła, usiłując zachować spokój, ale ręce jej się trzęsły z niecierpliwości. … Małgorzata, ciężko dysząc, demolowała i rozrywała młotkiem struny. … Chlupiąc po wodzie bosymi stopami, Małgorzata wiadrami nosiła wodę z kuchni do gabinetu i wlewała ją do szuflad biurka. Następnie w tymże gabinecie rozbiła młotkiem drzwi szafy i pobiegła do sypialni. Rozbiła lustrzaną trzydrzwiową szafę, wyciągnęła z niej garnitur krytyka i utopiła go w wannie. Zabrała z gabinetu kałamarz i polała atramentem wzbite poduchy na małżeńskim łożu.

Spustoszenia, których dokonywała, sprawiały Małgorzacie mnóstwo satysfakcji, ale jednocześnie wydawało jej się przez cały czas, że osiąga zbyt mierne rezultaty.”

Też kiedyś zrobiłam coś takiego i czułam się identycznie!

22. Przy świecach

Ci, którzy są otrzaskani z piątym wymiarem, bez trudu mogą powiększyć lokal do potrzebnych rozmiarów!”

Wybuchła tam wojna. … Abbadona pracuje bez zarzutu. … Po czyjej on jest stronie? … Abbadona jest wyjątkowo obiektywny i jednakowo współczuje obydwom walczącym stronom. Dzięki temu obie strony osiągają zawsze jednakowe wyniki. … Poza tym nigdy jeszcze się nie zdarzyło, i zresztą nigdy się nie zdarzy, żeby Abbadona ukazał się komukolwiek przedwcześnie.”

23. Wielki bal u szatana

Przecież zdarza się tak, że żona ma dość męża...”

co tu ma do rzeczy właściciel kawiarni? Przecież to nie on dusił w lesie noworodka!”

No właśnie, karę dostaje ten kto czyni zło, a nie ten kto wydaje rozkazy czy nakłania do zła. Ci co finansują wojny, wysyłają młodych ludzi na rzeź, doskonale na tym zarabiają, dożywają w luksusach do setki. A młodzi mają krew na rękach, stres pourazowy, choroby, żyją i umierają w biedzie.

A fakty to najbardziej uparta rzecz pod słońcem.”

Zresztą wszystkie teorie są siebie warte. Jest między nimi i taka, która głosi, że każdemu będzie dane to, w co wierzy. Niech się zatem tak stanie.”

W cokolwiek wierzysz to się stanie. Amen.

24. Przywołanie Mistrza

Pasjami lubiła ludzi, którzy to, co robią, robią po mistrzowsku.”

Kto nie lubi :)

Małgorzata poczuła się oszukana. Nikt najwyraźniej nie zamierza zaproponować żadnej nagrody za jej usługi na balu, nikt jej także nie zatrzymywał.”

...poza tym, jeśli jestem jeszcze potrzebna, to jestem gotowa zrobić wszystko, czego będziesz sobie życzył. Nie jestem ani trochę zmęczona i bardzo dobrze bawiłam się na balu. Tak że gdyby miał potrwać jeszcze dłużej, znowu ofiarowałabym moje kolano, by tysiące szubieniczników i morderców mogły je ucałować.”

Zakochana kobieta zrobi wszystko.

„ … niech pani nigdy nikogo o nic nie prosi! Nigdy i o nic, tych zwłaszcza, którzy są od pani potężniejsi. Sami zaproponują, sami wszystko dadzą.”

Ale pan wierzy, że to rzeczywiście jestem ja? - Cóż robić, muszę wierzyć – powiedział przybysz – ale oczywiście byłbym znacznie spokojniejszy, gdybym mógł uważać pana za wytwór halucynacji!” 

Każdy z nas miał taką sytuację w życiu. Łatwiej nie uznawać czegoś nieprawdopodobnego za rzeczywistość.

Proszę ..., żeby wszystko było jak dawniej. … a w ogóle to się nie zdarza, żeby cokolwiek znowu było tak, jak już było.”

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów „ty”, choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.”

Szacunek należy się każdemu.

skoro nie ma dokumentu, to nie ma również człowieka.”

Co to właściwie jest – ciągle północ i północ, a przecież już dawno powinien nadejść świt, czyż nie?”

Czasem w jednej sekundzie wydarza się tak wiele. Bardzo często tak mam, że dużą ilość pracy wykonuję w bardzo krótkim czasie.

25. Jak procurator usiłował ocalić Judę z Kiriatu

Jedyne, co powiedział, to że za jedną z najgorszych ułomności ludzkich uważa tchórzostwo.”

26. Złożenie do grobu

... procurator wciąż usiłował zrozumieć, skąd się biorą jego duchowe katusze. I zrozumiał to bardzo szybko, postarał się jednak oszukać siebie. Było dlań jasne, że dziś coś bezpowrotnie utracił, a teraz chce to naprawić jakimiś błahymi, mizernymi działaniami, i że, co najważniejsze, na wszystko jest już za późno. Oszukiwanie zaś samego siebie polegało na tym, iż procurator usiłował sobie wmówić, że te obecne, wieczorne jego działania są nie mniej ważne niż wydany wyrok. Ale bardzo źle się to procuratorowi udawało.”

W oszukiwaniu samych siebie ludzie osiągnęli mistrzostwo.

... pies od razu pojął, że pana spotkało nieszczęście.”

Och ci przyjaciele :) oni wiedzą.

I procurator, skoro tylko stracił kontakt z otaczającą rzeczywistością, zaraz ruszył po owej jaśniejącej ścieżce i poszedł nią ku górze, wprost w księżyc. … Nie było kaźni! Nie było! Oto w czym tkwił urok tej wędrówki po drabinie księżyca.”

Sen leczy wszystkie rany.

Żeby się ożenić, procuratorze, trzeba mieć pieniądze. Żeby wydać na świat nowego człowieka, trzeba ich również. Żeby jednak zamordować człowieka z pomocą kobiety, potrzebne są bardzo wielkie pieniądze...”

27. Zagłada mieszkania numer pięćdziesiąt

Znajomość z Wolandem nie przyczyniła jej żadnego uszczerbku psychicznego. Wyglądało na to, że wszystko jest tak, jak być powinno.”

Ale śledczy był przekonany, że Berlioz rzucił się pod tramwaj (lub też upadł na szyny), ponieważ go zahipnotyzowano.”

Mózg musi znaleźć jakieś racjonalne wytłumaczenie niewytłumaczalnych zjawisk.

Tak, mieszkanie numer 50 rozrabiało, i nic na to nie można było poradzić.”

Z 5 zawsze się coś dzieje, a z zerem jeszcze 10 razy bardziej ;) Wszystko ma swój sens. Ulica ma numer 302-A.

kot to zwierzę starożytne i nietykalne”

pięć po kolei kul ulokował w głowie przeklętego zwierzaka, kot w odpowiedzi dziarsko wystrzelał cały swój magazynek, i znowu to samo – żadnego efektu.”

28. Ostatnie przygody Korowiowa i Behemota

a skąd to pan wie, że ja nie mam waluty? Sądzi pan po ubraniu? Niech pan nigdy tego nie robi, szanowny panie odźwierny! Można się pomylić, i to fatalnie.”

-Ślicznotko moja... - zaczął tkliwie Korowiow.

- Nie jestem ślicznotką – przerwała mu obywatelka.

- O, jakże tego żałuję – rozczarowanym głosem powiedział Korowiow, a następnie mówił dalej. - No cóż, jeśli sobie pani tego nie życzy, to nie musi pani być ślicznotką, chociaż byłoby to nader przyjemne.”

Zawsze o sobie trzeba myśleć dobrze.

29. Przesądzone zostają losy mistrza i Małgorzaty

To, co powiedziałeś, powiedziałeś w sposób zdający się świadczyć, że nie uznajesz cieni ani zła. Bądź tak uprzejmy i spróbuj przemyśleć następujący problem – na co by się zdało twoje dobro, gdyby nie istniało zło i jak by wyglądała ziemia, gdyby z niej zniknęły cienie? Przecież cienie rzucają przedmioty i ludzie. Oto cień mojej szpady. Ale są również cienie drzew i cienie istot żywych. A może chcesz złupić całą kulę ziemską, usuwając z jej powierzchni wszystkie drzewa i wszystko co żyje, ponieważ masz taką fantazję, żeby się napawać niezmąconą światłością? Jesteś głupi ”

To chyba najważniejszy cytat. Dedykowany tym co to uznają tylko światło i maszerują przez życie w jego kierunku. Zapominają o ważnym prawie – prawie biegunowości. Pisałam już o nim tu

Kiedy kończy się dobro, a zaczyna zło?

30. Czas już! Czas!

Oczywiście, ludzie ograbieni ze wszystkiego jak my oboje szukają ocalenia u sił nadprzyrodzonych!”

31. Na Worobiowych Górach

32. Przebaczenie i wiekuista przystań

No cóż, ten który kocha, powinien dzielić los tego, kogo kocha.”

przyszło mu zagrać niedobrą rolę.”

Jeden gra mordercę inny ofiarę. Życie to teatr.

Wszystko będzie, jak być powinno, tak już jest urządzony świat.”

będziesz zasypiał z uśmiechem na ustach. Sen cię wzmocni, przyjdą ci po nim do głowy mądre myśli.”

Znowu ten sen :)

Epilog

Tak więc prawie wszystko zostało wyjaśnione i śledztwo skończyło się, ponieważ wszystko na tym świecie ma swój koniec.”

 

I tak się kończy mądra powieść o przeznaczeniu na 414 stronach.

A teraz motto tej powieści.


Odwieczny dylemat co jest dobrem, a co złem. Szatan w tej powieści nie czyni dobra. Ludzie giną, wariują, bo nie są gotowi na poznanie przyszłości. A szatanowi wydaje się, że czyni dobro. To przecież nie ma znaczenia, bo wszystko dzieje się tak jak powinno. Każdy może odgrywać Poncjusza Piłata, każdy rodzi się i umiera nagi. I jak tu odróżnić dobrego od złego. Najlepiej nie oceniać.

 

Ach, zobaczyć taki globus :)

 

 


sobota, 25 lipca 2015

Wszystko jest ze sobą połączone. A zwłaszcza ludzie.

Jeśli znasz Newtona, to musiałeś słyszeć o Steinerze, Goethe, Berliozie, Schillerze i Bułhakowie. To jakby grupy wspólnych zainteresowań. Obojętnie, od którego zaczniesz, kto cię zainteresuje. Znasz jednego, a potem znasz wszystkich. Takie „potężne gromadki”.

Skoro pisałam o Bułhakowie to pora napisać o najważniejszym dziele jego życia, które zapewniło mu nieśmiertelność. To powieść „Mistrz i Małgorzata”. Pisał ją 12 lat. Oczywiście nie bez przerwy, bo zarabiał pisaniem artykułów, nowel itp. Przynajmniej raz ją spalił w całości. Powód - hejtowanie. Tak to opisał w tej powieści. Ale była mu przeznaczona sława, więc zacząć pisać od nowa.

A teraz pisarze piszą powieść za powieścią, a często to nie oni tylko wynajęci ludzie. I żaden z nich nie przejdzie do historii, bo piszą o małych rzeczach, złym językiem.


To są cytaty, które mnie urzekły. I ten cudowny język. Piękne :)

Część I

  1. Nigdy nie rozmawiaj z nieznajomym

„ …skoro nie ma Boga, to kto kieruje życiem człowieka i w ogóle wszystkim, co się dzieje na świecie?”

Nikt nie może przewidzieć, co będzie robił dzisiejszego wieczoru.”

Niby mamy wolną wolę, ale nie wiemy kiedy umrzemy.

  1. Poncjusz Piłat

chodzi za mną taki jeden z kozim pergaminem i bez przerwy pisze. Ale kiedyś zajrzałem mu do tego pergaminu i strach mnie zdjął. Nie mówiłem dosłownie nic z tego, co tam zostało napisane.”

runie świątynia starej wiary i powstanie nowa świątynia prawdy.”

Na świecie nie ma złych ludzi.”

Człowiek wejdzie do królestwa prawdy i sprawiedliwości, w którym niepotrzebna już będzie władza.”

  1. Dowód siódmy

A może on nic nie mówił, może po prostu zasnąłem i to wszystko mi się przyśniło?”

Też nieraz tak mam.

  1. Pogoń

Ani konduktorki, ani pasażerów nie zdziwiło to, co było najdziwniejsze – nie to więc, że kot pakuje się do tramwaju, to byłoby jeszcze pół biedy, ale to, że zamierza zapłacić za bilet.”

Czy my żyjemy w dziwnym świecie?

nagle doszedł bowiem do przekonania, że profesor niezawodnie musi znajdować się w domu numer 13, i to niewątpliwie w mieszkaniu pod 47”.

Często intuicja robi zmyłki. Czegoś jesteś pewny, a tu niespodzianka.

  1. Co się zdarzyło w Gribojedowie

  2. Schizofrenia, zgodnie z zapowiedzią

Wystarczyło unieść głowę, spojrzeć ponad lampą w niebo, by zrozumieć, że noc minęła bezpowrotnie. … Na poetę nieubłaganie zwalał się dzień.”

Co za język :)

  1. Fatalne mieszkanie

I nagle, przed dwoma laty, w mieszkaniu zaczęły się dziać rzeczy niepojęte – jego mieszkańcy jeden po drugim znikali bez wieści.”

Czary ;)

  1. Pojedynek profesora z poetą

Wyspał się i był teraz znacznie spokojniejszy, umysł miał jaśniejszy.”

Tak działa sen.

  1. Głupie dowcipy Korowiowa

pieniądz lubi być liczony”

  1. Wieści z Jałty

Nie ma na świecie takiej hipnozy, żeby przerzucić człowieka o tysiąc kilometrów! A zatem Stiopie tylko się majaczy, że jest w Jałcie? Jemu może się oczywiście tak wydawać, ale czy milicji w Jałcie też się to tylko przywidziało?! O, nie, wybaczcie, takie rzeczy się nie zdarzają!... No dobrze, ale przecież oni stamtąd telegrafują.”

Zdarzają się jeszcze dziwniejsze rzeczy ;)

  1. Rozdwojenie Iwana

Nieboszczycy nie chadzają na spacery.”

Człowiek jest śmiertelny i jak to ktoś słusznie powiedział, to, iż jest śmiertelny, okazuje się niespodziewanie.”

  1. Czarna magia oraz jak ją zdemaskowano

Ludzie są tylko ludźmi. Lubią pieniądze, ale przecież tak było zawsze... Ludzkość lubi pieniądze, z czegokolwiek byłyby zrobione, czy to ze skóry, czy z papieru, z brązu czy złota.”

... magazyn zostanie zamknięty … dokładnie za minutę. Kobiety pospiesznie chwytały pantofle bez przymiarki.”

Nic się nie zmieniło, ludzie za darmo biorą wszystko, czy jest im to potrzebne czy nie. Kolejki przed otwarciem kolejnego bublosklepu są ogromne.

  1. Pojawia się bohater

Wczoraj na Patriarszych Prudach spotkał pan szatana.”

Z małej litery ;)

Jestem mistrzem.”

Włożył czapeczkę z wyszytą literą M i już był mistrzem :) Tak o sobie myślał Bułhakow i jego 3 żona, która uszyła mu taką czapeczkę. Potem jest opis własnego życia.

to był ogromny pokój, czternaście metrów...”

Wstrząsnęła mną nie tyle jej uroda, ile niezwykła, niesłychana samotność malująca się w tych oczach.”

Bo z oczu można dużo wyczytać.

i ja nagle i najzupełniej nieoczekiwanie zrozumiałem, że przez całe życie kochałem tę właśnie kobietę!”

Co za uczucie!

Miłość dopadła nas tak, jak dopada człowieka w zaułku wyrastający spod ziemi morderca, i poraziła nas oboje od razu. Tak właśnie razi grom albo nóż bandyty! Ona zresztą utrzymywała później, że to nie było tak, że musieliśmy się kochać już od dawna, jeszcze się nie znając i zanim się jeszcze spotkaliśmy, i że ona żyła z innym mężczyzną... a ja, tam, wtedy... z tą, no, jakże jej...”

Bułhakow dostał amnezji i nie pamiętał imienia swojej 2 żony?!

No więc ona mówiła, że wyszła tego dnia z bukietem żółtych kwiatów właśnie po to, bym ją wreszcie odnalazł, i gdyby tak się nie stało, otrułaby się, bo jej życie było pozbawione sensu.”

Tak czasem jest, że robimy coś po to, żeby zaistniało w naszym życiu przeznaczenie.

Powróciłem do życia, trzymając oburącz moją powieść, i wtedy moje życie się skończyło.”

Czyżby wiedział, że za chwilę umrze? Podobnie jak Goethe, jednak on nie doczekał się wydania całego Fausta. Co ciekawe, ostatnie słowa Goethego to: „więcej światła”. A ostatnio pisałam jak umierał mąż znajomej, który odchodził i miał za dużo światła, oślepiało go i prosił o zgaszenie. To gdzie odchodził Goethe, że mu było ciemno?

Idzie o to, że człowiek, który w głębi siebie nie kryje niespodzianki, z reguły nie bywa interesujący.”

Od czasu do czasu popiół okazywał się silniejszy ode mnie, tłumił płomienie, ale walczyłem z nim i powieść ginęła, chociaż stawiała zaciekły opór.”

Słowa ginęły wtedy dopiero, kiedy papier czerniał, w zapamiętaniu dobijałem je pogrzebaczem.”

  1. Chwała kogutowi!

człowiek ten to nie bukiecik fiołków”

  1. Sen Nikanora Iwanowicza

A wtedy nawiedził Nikanora Iwanowicza sen, u którego podłoża bez wątpienia legły jego dzisiejsze przeżycia.”

Bo większość snów jest takich, dla dobra naszej psychiki.

Co ludzie mogą podrzucić? … dziecko, anonim, ulotkę, maszynę piekielną, diabli wiedzą co jeszcze, ale czterysta dolarów nigdy w życiu nikt nie podrzuci, takiego kretyna nie ma na świecie.”

Podrzucić można wszystko i człowieka umoczyć.

Konferansjer wpatrzył się Kanawkinowi w oczy i Nikanorowi Iwanowiczowi wydało się nawet, że trysnęły z tych oczu promienie przeszywające obywatela Kanawkina na wylot niczym promienie rentgenowskie. Widownia przestała oddychać.

- Wierzę! - zawołał wreszcie aktor i przygasił wzrok. - Wierzę!

Te oczy nie kłamią! Ile to już razy powtarzałem wam przecież, że wasz podstawowy błąd polega na tym, iż nie doceniacie znaczenia oczu człowieka. Zrozumcie, że język może ukryć prawdę, ale oczy – nigdy! Ktoś wam zadaje niespodziewane pytanie, nie zdradzacie się nawet drgnieniem, błyskawicznie bierzecie się w garść i wiecie, co należy powiedzieć, żeby ukryć prawdę, i wygłaszacie to niezmiernie przekonywająco, i nie drgnie na waszej twarzy żaden mięsień, ale – niestety – spłoszona pytaniem prawda w okamgnienie skacze z dna duszy w oczy i już wszystko stracone. Zostaje dostrzeżona, jesteście w potrzasku.”

  1. Kaźń

Słońce przepaliło tłum i popędziło go z powrotem do Jeruszalaim.”

  1. Niespokojny dzień

Za ogromnym biurkiem... siedział pusty garnitur i nieumoczonym w atramencie piórem wodził po papierze... Ubranie pogrążone było w pracy...”

      18. Pechowi goście

Przysłano nam jesiotra drugiej świeżości.” „Druga świeżość to nonsens.”

kryje się coś niedobrego w mężczyznach, którzy unikają wina, gier, towarzystwa pięknych kobiet i ucztowania. Tacy ludzie albo są ciężko chorzy, albo w głębi duszy nienawidzą otoczenia.”

Kiedy ma pan zamiar umrzeć? Nikt tego wiedzieć nie może i nikogo nie powinno to obchodzić. … Też mi dwumian Newtona!”



nastąpi ciąg dalszy :)

niedziela, 05 kwietnia 2015

Ojciec medycyny, Hipokrates z Kos, powiedział:

 

"Twoje pożywienie powinno być lekarstwem, a twoje lekarstwo powinno być pożywieniem."

 

Bardzo prawdopodobne, że to powiedział. Żył w V wieku p.n.e. 83 albo 90 lat. Uczył się od ojca i podczas podróży. Wiedział, że profilaktyka jest najważniejsza, bo lepiej zapobiegać niż leczyć. Higiena, środowisko i klimat, w którym żyje człowiek mają wpływ na jego zdrowie. Uważał, że z twarzy człowieka można wyczytać na co choruje. Jedzenie jest ważne dla zdrowia człowieka. Za jego czasów chyba ludzie nie obżerali się, stad to porównanie do leków. A więc UMIAR.


Hrabia Lew Tołstoj, rosyjski powieściopisarz i myśliciel. Żył 82 lata w XIX-XX wieku. Był charyzmatyczną postacią, przyciągał ludzi, a oni chcieli zakładać komuny i żyć wg jego zasad. Jego twórczość jest bogata w „złote myśli”. A oto jedna z nich:

 

Bóg dał człowiekowi pożywienie, a diabeł kucharzy.”

 

Tołstoj był prostym człowiekiem więc preferował proste życie i proste jedzenie. Ważne jest kto przygotowuje nasze pożywienie, jaki ma nastrój, co myśli, jaką ma energię. Obcy człowiek nie wie co jest dla nas dobre. Kiedyś ludzie nie jadali „na mieście”. Nie było dziwnych chorób.

 

Albert Einstein (76) uważał, że wegetarianizm to kwestia wyboru. Czytam teraz książkę Abrahama Paisa „Tu żył Albert Einstein”. Nie mam pojęcia dlaczego uważa się, że nie jadł mięsa. To list napisany na 2 lata przed śmiercią.

 

Ta książka cytuje wiele jego listów i artykułów prasowych, z których wyłania się zupełnie inny człowiek niż podają w mediach. Ciekawe kto ma oryginały jego listów? Może Bill Gates.

W starożytnych Chinach ważne było zdrowie, a nie choroby. Ważny był człowiek.

Ogromną wagę przywiązywano do profilaktyki i do diagnostyki.

Cytat z traktatu Su Wen:

 

"Jeśli jesteś chory i idziesz do lekarza, jest tak,

jak gdybyś odczuwając pragnienie zabrał się za kopanie studni".

 

To zdecydowanie za późno. Przecież objawy występują dużo wcześniej, a są ignorowane.

Chińskie przysłowie:

Wybitni lekarze leczą jeszcze nie ujawnione choroby,

natomiast słabi lekarze leczą widoczne choroby.”

 

Dlatego w starożytnych Chinach płacono czasami lekarzom tak długo, jak długo ich podopieczni byli zdrowi; w innych wypadkach odmawiano zapłaty.

Kolejny cytat z traktatu medycznego "Złote Zwierciadło Medycyny":

 

"Leczyć bez znajomości praw Nieba i Ziemi to prowokować nieszczęścia i biedy".

 

Wszystko na świecie oparte jest na prawach natury, czyli na Prawie Pięciu Elementów. Człowiek też. Gdy brak równowagi tych Elementów, to człowiek choruje.

Na koniec cytat z Protokołów Mędrców Syjonu – 24 wykłady z 1897 roku. To wizja naszych czasów. Polskie tłumaczenie pochodzi z 1936 r.

 

Trucizny będą ukryte we wszystkim, co ich otacza, co piją, jedzą, wdychają i noszą. Musimy być genialni w rozprowadzaniu trucizn ponieważ mogą widzieć daleko."

 

Czasy się zmieniły.

Zdrowia nie ma na talerzu, na widelcu, w szklance, w sklepie.  Zdrowie to dobrostan człowieka. Małgorzata Braunek czy Irena Jarocka, osoby prowadzące „zdrowy tryb życia” i odżywiające się „zdrowo” zachorowały. Musiały być zdziwione. Umarły na raka.

Każdy pokarm może być dobry dla jednych, a szkodliwy dla drugich. Trzeba obserwować siebie i to wiedzieć. Nie podążać za reklamami i za innymi.

Żywność w obecnych czasach zawiera wszystko oprócz pokarmu. A codziennie donoszą, że coś działa przeciwrakowo.

Nie daj się zwieść.

 

 


wtorek, 03 marca 2015

Zabijanie ludzi jest straszne, ale zabijanie znanych ludzi jeszcze gorsze. Podobno. Przeczytałam tu Exupery artykuł o zaginięciu samolotu 31 lipca 1944 roku, który pilotował Antoine de Saint-Exupery, autor Małego księcia i książek o pilotach. Do jego zestrzelenia przyznawał się Robert Heichelle i Horst Rippert, o którym jest ten art. Raczej to niemożliwe, bo znaleziono samolot i niemiecki silnik, co wskazuje na kolizję w powietrzu, a nie na zestrzelenie, musieli zginąć obaj. Ofiary wojny.

Straszne są słowa tego pilota: „Nie mierzyłem w człowieka, którego znałem, strzeliłem do samolotu nieprzyjacielskiego, który spadł. Wielu z nas zostało lotnikami pod wpływem jego książek”. Gdyby wiedział kto jest pilotem to by nie strzelił. To ja proponuję, żeby pisać na samolotach, wozach bojowych, czołgach, kto siedzi w środku np. ojciec 2 dzieci, syn schorowanych rodziców itd.

Jaka jest różnica w zabijaniu, bo ja nie widzę. Śmierć czeka każdego, bez względu na zasługi.


 

Nieżyjący od 105 lat Lew Tołstoj w swoich utworach wypowiadał się często na temat wojny:

Jakież zadziwiające szaleństwo: zabijać ludzi dla ich dobra.”

Wszyscy kierujący wojnami, biorący w nich udział, jak również poskramiacze zbuntowanych mas, albo spiskowców różnego rodzaju, nie mają prawa oburzać się na zamachy anarchistyczne – bez porównania większemi od nich okrucieństwami są egzekucye ze strony rządów, dręczenie ludzi w więzieniach i morderstwa w czasach wojny.”

Kolejne jego słowa:



Adam Mickiewicz w Reducie Ordona pisał (fragment):

Gdzież jest król, co na rzezie tłumy te wyprawia?

Czy dzieli ich odwagę, czy pierś sam nadstawia?

Nie, on siedzi o pięćset mil na swej stolicy,

Król wielki, samowładnik świata połowicy;

Zmarszczył brwi, - i tysiące kibitek wnet leci;

Podpisał, - tysiąc matek opłakuje dzieci”


 

Na koniec jeszcze Lao-tsy Wielka Księga Tao w tłumaczeniu Jarosława Zawadzkiego:


XXXI

Wspaniała broń nie wróży nic dobrego,

nikt jej nie cierpi;

dlatego nie stosuje jej ten, kto pojął Tao.

W czas pokoju człowiek szlachetny ceni sobie lewą stronę,

w czas wojny zaś ceni stronę prawą.

Broń nie wróży nic dobrego,

to nie jest narzędzie godne szlachetnej osoby.

Szlachetny używa jej tylko wtedy,

gdy naprawdę musi,

uważając jednak spokój za rzecz najważniejszą.

Zwycięstwo nie jest dla niego powodem do chwały

miałby się cieszyć, że zabijał ludzi?

Taki co się cieszy, że zabija ludzi,

nie może władać światem.

W szczęściu lewa strona się liczy,

w niedoli zaś prawa.

Młodszy rangą generał stoi po lewej stronie,

głównodowodzący zaś po prawej;

to tak samo jak na pogrzebie.

Kiedy się zabija miliony,

trzeba nad tym płakać;

dlatego kiedy się zwycięży na wojnie,

postępuje się według zasad pogrzebu.

 

Czy ludzie w VI wieku p.n.e. byli mądrzejsi od nas w XXI w.? Czy to tylko słowa.

Co pcha ludzi do unicestwienia własnego gatunku? Kto na tym zyskuje?

Miernoty zostają bohaterami, a bohaterowie żyją w biedzie i umierają w zapomnieniu.

 

 

Tagi: tao
00:03, bajka107 , myśli
Link Dodaj komentarz »
środa, 10 września 2014

Happy Birthday :)

Dzisiaj obchodzi urodziny, albo 81 albo 76. Urodził się 10 września 1933 r. To najsłynniejszy obecnie projektant - nie tylko mody, fascynująca osobowość. Ma oko do wyszukiwania ładnych ludzi.

Nie sądzę, że wszystko co mówi o sobie jest prawdą.

Mówi kilkoma językami, a czyta we wszystkich, tak mówi. Nigdy nie głosował i nie będzie. Polityka to nie jego świat.

Gdy się urodził ojciec miał sześćdziesiąt lat, a matka czterdzieści dwa. W dzieciństwie matka dała mu popalić, choć była nowoczesną kobietą. Mówiła, że w kapeluszu wygląda jak stara lesbijka, albo, ze trzeba kupić zasłony na jego wielkie dziurki w nosie. W wieku 10 lat wiedział, że jest inny, że jest gejem. Ale nigdy nie został przyłapany z facetem. Trzeba mieć klasę. Jest przeciwnikiem małżeństw gejowskich, bo to powrót do mieszczaństwa. Geje chcą być jak inni, a nie są. Homoseksualizm jest częścią normalnego życia i dotyczy około dwudziestu procent społeczeństwa. Nie wie, o co taki ruch miałby walczyć. To nie jego rzeczywistość.

Nigdy nie pił, nie palił, nie brał narkotyków, ale pije dużo diet coli. Ma śliczny kielich z podstawką, który sam zaprojektował. Chciałabym mieć taki ;)

Nie ćwiczy, bo to nudne, a joga to inna kultura.

Ponieważ chciał nosić fajne ubrania to schudł 40 kg (napisał o tym książkę). Dlatego teraz wytyka innym nadwagę (np. Adele). Ludzie są leniwi, skoro on mógł schudnąć to inni też mogą.

Ma 1,78 cm i unika małych ludzi. Uważa, że to niewybaczalne być małym człowiekiem.

 

źródło: denimblog.com

Będzie pracował do końca życia, bo gdyby nie pracował to by umarł. Jego rodzice żyli ponad 90 lat, on będzie żył dłużej.

Nosi rękawiczki i wysokie kołnierzyki, bo nie chce pokazywać starej skóry. Esteta.

Ma kotkę Choupette, która ma własną linie kosmetyków. Jej opiekunowie spisują wszystko co robi, co je, a czego nie chciała. Karl wyda książkę o niej. Jest w niej zakochany.

Teraz kilka jego wypowiedzi z różnych wywiadów i z filmu biograficznego.

 

Prawda jest jedynie pytaniem o punkt widzenia.

O dobroczynności. Działaj, bądź hojny i w ogóle, ale nie rób z tego tematu do rozmów, bo zamęczysz świat na śmierć.

Nie lubię sypiać z ludźmi, których naprawdę kocham, nie chcę tego robić, bo seks ma swój koniec, a uczucie może trwać wiecznie.

Frustracja jest matką zbrodni, brak prostytutek i pornografii spowodowałby gwałtowny wzrost przestępczości.

Nie podoba mi zarzynanie zwierząt, zresztą nie podoba mi się też zarzynanie ludzi, co aktualnie jest bardzo popularne na świecie.

Czytam jak szalony, bo chciałbym wiedzieć wszystko.

To miłe kiedy stać cię na coś, ale w momencie, kiedy stajesz się ofiarą posiadanej rzeczy, nie powinieneś jej zatrzymywać.

 

To geniusz i mówi co myśli. Wolno mu. Nikogo nie krzywdzi. Długiego i ciekawego życia :)

 


00:24, bajka107 , myśli
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 10 marca 2014

Rano o 8.48 obudził mnie dzwonek do drzwi. To był kominiarz. Wiedziałam, że przyjdzie, ale nie myślałam, że nie wstanę rano. Sprawdził przewody kominowe w łazience i kuchni. Kominiarz widząc mnie zaspaną powiedział, że jedni jeszcze śpią, inni dopiero wstali, a innych nie ma w domu. Ot, taki filozof. Życzył mi miłego dnia i jeszcze powiedział, że naprawdę będzie ładny dzień, bo już jest pięknie.

Dobry początek dnia :)

Przypomniało mi się, że na środę będę potrzebowała Mitologii greckiej i zaczęłam jej szukać na półkach z książkami. Znalazłam Mitologię indyjską, znalazłam dzieła Platona, ale Mitologii nie. Wpadła mi w ręce malutka książeczka, którą zaczęłam czytać.

We wstępie autor napisał:

Mowa jest perłą, przysłowie – jej pobłyskiem” - twierdzi boski Konfucjusz, aforyzmy to lśniące „wśród mroku nocy latarnie” - utrzymują Japończycy, to „miód mądrości” - zapewniają Hindusi, to „najwonniejsze kwiaty z sadów poezji” - wołają z zachwytem poeci arabscy i perscy.

Zaciekawiona zaczęłam czytać dalej i wybrałam z każdej części jeden aforyzm, który mi się spodobał.

Aforyzm chiński:

Im więcej kto z nas umie,

tym bardziej wie, jak mało,

i łatwiej to rozumie,

im więcej kto z nas umie...

Bo okruch tylko w tłumie

stanowi wiedzę całą -

im więcej kto z nas umie,

tym bardziej wie, jak mało...

Aforyzm japoński:

Nie sztuka umrzeć, sztuka żyć

w słońcu i kwiatów woni,

każdy potrafi w ziemi zgnić,

nie sztuka umrzeć, sztuka żyć...

Mocno zasady tej się chwyć,

śmierć cię i tak dogoni -

nie sztuka umrzeć, sztuka żyć

w słońcu i kwiatów woni.

Aforyzm hinduski:

Kto cudze śledzi błędy,

o własne ten nie stoi,

dla siebie wciąż ma względy,

bo cudze śledzi błędy.

Gdziekolwiek spojrzeć, wszędy

od takich aż się roi -

kto cudze śledzi błędy,

o własne ten nie stoi.

Aforyzm arabski:

Nie uganiaj się za dolą,

sama cię nawiedzi,

czy bez woli, czy też z wolą,

nie uganiaj się za dolą …

Od biegania nogi bolą,

lepiej, gdy kto siedzi -

nie uganiaj się za dolą,

sama cię nawiedzi.

Aforyzm perski:

Kto na własnym miejscu siada,

nikt mu wstać nie każe,

uszanuje go gromada,

kto na własnym miejscu siada …

Dobra bowiem to zasada

i z rozsądkiem w parze -

kto na własnym miejscu siada,

nikt mu wstać nie każe.

Teraz w internecie jest wszystko, więc na pewno i te aforyzmy. Kiedyś komuś chciało się dokonać wyboru i wydać taką książeczkę. I to w nakładzie – 100 000+200 egz. Musiałam ją dostać kiedyś w prezencie, a przeczytałam uważnie dopiero dzisiaj. Może pod wpływem kominiarza – filozofa ;)

Faktycznie dzień był przepiękny. Obok słońca można było dzisiaj zobaczyć na niebie księżyc i to w środku dnia.

godz. 15.25 skrzyżowanie - Piotrkowska i Tuwima

Codzienność wcale nie jest nudna.

Warto każdego dnia skupić się na czymś ładnym, dobrym, pięknym. Dobre myśli tworzą dobrą rzeczywistość.

I tak oto rozpoczął się kolejny dobry tydzień :) Może okaże się, że zaginiony samolot wleciał w inny wymiar i przyleci z powrotem. Takie zabawy ufo. ;)





23:23, bajka107 , myśli
Link Dodaj komentarz »
sobota, 23 listopada 2013

Dzisiaj byłam na spotkaniu i jeden z klientów mówił, że od 20 lat kłóci się i walczy z byłym wspólnikiem.  Gdy mu powiedziałam, czy nie szkoda czasu na to, to on powiedział, że żeby coś zbudować trzeba coś zniszczyć. Może i tak. Żeby zbudować dom to nieraz trzeba wyciąć las. Tylko zamiast walczyć mógłby robić coś innego. Ale on wygląda świetnie i bardzo dobrze mu się powodzi. Widocznie wybaczanie nie jest dla wszystkich.

Najmądrzejszy Hindus powiedział:

The weak can never forgive. Forgiveness is the attribute of the strong.

czyli:

Słabi nigdy nie potrafią przebaczać. Przebaczenie jest cnotą (atrybutem) silnych.

To Mahatma Gandhi. Właściwie wszystko co mówił było ważne. Na całym świecie cytuje się jego myśli.

Czyli ten mój klient należy do słabych. Nie chce wybaczyć, bo to jakby stracił siebie i swoje przekonania. Jeszcze dopiszę, że klient nie uważa tej "gry" za ważną, czyli nie ma tu nadmiernych potencjałów i nic mu nie grozi, bo nie włączą się siły równoważące. On po prostu został oszukany i dąży do wymierzenia kary. Ta sprawa nie pochłania go całkowicie, bo wiadomo jak sądy pracują. Ale on doprowadzi sprawę do końca.

Gdy dziewczynę rzuca chłopak z dnia na dzień, bez żadnych wcześniejszych oznak to dziewczyna wpada w dół i sama się czuje winna, że coś źle zrobiła. Dla niej jedynym ratunkiem jest właśnie wybaczenie kolesiowi. Wtedy dojdzie szybko do równowagi. Znam taką i jest teraz dobrze.

Wniosek taki, że nie wybaczajmy każdemu co nas skrzywdzi na prawo i lewo. Najpierw trzeba się zastanowić co można zrobić i zrobić to. Bo następnym razem może być powtórka.



23:23, bajka107 , myśli
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 11 grudnia 2012

"Przypadek – to Bóg spacerujący incognito"

Albert Einstein

Na ostatniej imprezie towarzyskiej dyskutowaliśmy o snach. Wszyscy śnimy, ale nie wszyscy pamiętamy co nam się śniło. Nie przywiązujemy do tego wagi. Gdy szłam spać położyłam notes i długopis koło łóżka. I oczywiście miałam sen ;) Wydawał mi się tak prosty i łatwy do zapamiętania, ale na wszelki wypadek zapisałam parę słów po ciemku. Była 6.18. Gdy ok. 9 się obudziłam, to oczywiście niczego nie pamiętałam. Wystarczyło, że spojrzałam na koślawe zapiski i już mi się wszystko rozjaśniło. Sprawdziłam znaczenie symboli w senniku internetowym. Nic nie pasowało do mojego życia. Potem sięgnęłam do książek, które mam w domu. Nie pamiętałam, że mam taką:

Autorka należy do awangardy astrologów. W zupełnie nowy sposób podaje sposoby interpretacji snów, jak np. opisuje żywioły, siły natury, alfabet magiczny i zegar wewnętrzny. Ważne jest, o której godzinie budzimy się przerywając sen. Między 5-7 to powinnam zwrócić uwagę na jelito grube i żywioł metal. (we śnie były brylanty;)

Zamiast szukać znaczenia mojego snu, moją uwagę zwróciły cytaty, które autorka umieściła na początku każdego rozdziału. Kolejna myśl o przypadkowych zdarzeniach.

 

A.Einstein

"Każdy sen, nawet jeśli nie jest ostrzegawczy, ma nam coś do przekazania; w tym sensie jest proroczy. Nic nie jest dziełem przypadku, wszystko ma jakiś sens." (cytat s.70).

Ta książka to nie sennik, gdzie jest słowo i jego znaczenie. A właśnie w niej znalazłam wyjaśnienie mego snu. Wg nowego sposobu znalazłam we śnie słowo – klucz, które zapisałam numerologicznie, otrzymałam liczbę, a do niej przypisaną interpretację. Bardzo pasuje. Nie będe tu opowiadała swego snu, bo:

Nie ma przypadków.

Nawet nie znam tych ludzi, a myślę tak jak oni.

 

Tagi: przypadek sen
23:23, bajka107 , myśli
Link Komentarze (2) »
środa, 28 listopada 2012

Jechałam dziś tramwajem i w tv tramwajowej (żeby się nie nudziło pasażerom ;)pojawiła się taka myśl dnia.

"Przyjacielem jest ten, kto wie wszystko o tobie i nie przestaje cię kochać." Elbert Green Hubbard

Autorem tej wypowiedzi jest amerykański pisarz, nieżyjący od 1915 roku. Nie mógł tego powiedzieć nikt z obecnie żyjących młodych myślicieli czy pisarzy.

Co oni wiedzą o przyjaźni? W czasach fb lajkuje się kogokolwiek, kto okaże ci zainteresowanie, albo doda cię do znajomych. Nie ma czasu na bliższe więzi. Obawiamy się zranienia. Zawsze może się zdarzyć, że ten "przyjaciel" może sprzedać twoje sekrety, zrobić ci nieciekawe zdjęcie itp.

Przyjacielem nazywamy kogoś kto nas dobrze zna i może nam powiedzieć prawdę, bez owijania w bawełnę. Miałam kilka przyjaciółek, ale została mi tylko jedna. Nie przyjaźnię się z mężczyznami, bo nie umiem.

Mam wielu znajomych w różnych sferach życia, ale wiedzą o mnie tyle ile powinni. I niech tak zostanie :)

23:23, bajka107 , myśli
Link Dodaj komentarz »
piątek, 23 listopada 2012

Na taką wypowiedź natknęłam się w Rozmowach z mędrcem hinduskiego filozofa Nisargadatta Maharaja. Zmarł w 1981 roku na raka gardła.

 

 

Może mieć rację. W końcu był mędrcem. Zasada Huny - IKE - świat jest taki jaki myślisz, że jest,  ma zastosowanie do najbliższego otoczenia. Bo tylko na to mam wpływ, lub tak mi się wydaje. Mogę wpłynąć na pogodę, sprawić, że zza chmur wyjdzie słońce. Ostatnio rozgoniłam chmury, bo mgła była przytłaczająca. Niestety to działa na kilka godzin. Gdyby więcej osób sobie tego życzyło, efekt utrzymałby się dłużej. Niestety nie mam wpływu na politykę, której unikam jak ognia. Wiadomo, że obojętność zabija (doświadczenia Masaru Emoto i internautów), więc staram się nie dawać temu swojej energii. Człowiek zupełnie nie panuje nad Naturą. Jest zaskakiwany trzęsieniami ziemi, huraganami i pożarami. I jest bezradny jak małe dziecko we mgle. Im więcej człowiek sknoci, tym szybciej Natura to naprawi. . 

"Nie ma nic złego w naprawianiu świata. Świat jednak jest taki jaki być powinien. Naprawiać trzeba siebie. Jedynym jednak sposobem naprawiania siebie jest pomaganie światu. Gdy nadejdzie właściwy czas pojawią się ludzie obdarzeni wiedzą i mocą, którzy świat naprawią."

Człowiek ma wpływ tylko na siebie i może się zmienić, jeśli zechce. I o to właśnie chodzi. Mamy żyć i doświadczać, nie oglądać się na innych.

Jeszcze dwa cytaty, które do mnie dotarły głęboko ;)

 

"Prawda jest prosta i dostępna dla wszystkich. Po co ją komplikować? Prawda jest miłością i umiłowanym. Zawiera w sobie wszystko, przyjmuje wszystko i oczyszcza wszystko."

   

"Wszystkie pragnienia są złe, zaś niektóre bywają gorsze od innych. Kierowanie się pragnieniami zawsze prowadzi do zmartwień."

Mogę powiedzieć, że nie ma nic od czego jestem uzależniona i czego brak mi doskwiera. Opisywałam niektóre moje doświadczenia wcześniej. Nawet na bloga mogę nie zaglądać jak nie mam nic do powiedzenia ;) Są rzeczy, które mogłabym chcieć, ale nie domagam się ich za wszelką cenę. Jak będą to dobrze, a jak nie, to też dobrze, będą inne, lepsze. Od jakiegoś czasu testuję siebie i wiem, że pragnienia tylko spychają z właściwej drogi. Najlepiej wszystko się toczy, gdy pozwolimy życiu płynąć z wolą Stwórcy. Nie ma to jednak nic wspólnego z biernością. Raczej chodzi tu o czujność i permanentną obecność w tu i teraz. Bądź uważny.


Uwaga: Nie jestem wyznawcą żadnej religii, żadnego guru, żadnego mistrza, żadnego filozofa. Musiałabym wtedy zgadzać się ze wszystkim co ktoś naucza, a to jest po prostu niemożliwe, bo ludzie są różni, choć ze sobą połączeni. Ja po prostu zauważam różne ciekawe wypowiedzi, które mogą być też moimi, gdybym wcześniej na to wpadła ;)



00:30, bajka107 , myśli
Link Dodaj komentarz »
środa, 03 października 2012

Płynie się zawsze do źródeł pod prąd, z prądem płyną śmiecie.

 

Źródło: Zbigniew Herbert „Krytyka” 1981, nr 8, s. 39.

Ciężko jest tak żyć, ale innej drogi nie ma.

Gdy robisz to co chcą inni - cofasz się i oddalasz od Źródła.

Nie chcę być śmieciem.

Nie lajkuję ;)



22:22, bajka107 , myśli
Link Dodaj komentarz »
środa, 25 lipca 2012

Ostatnio dużo czytam i natykam się na różne wypowiedzi, które spokojnie mogłyby być moimi. A nie są ;)

 Dlatego też, żeby mi nie zaginęły tworzę nową kategorię wpisów. Będą to wypowiedzi różnych ludzi, które są wg mnie mądre, prawdziwe, pouczające, inspirujące, ważne.

 

Kto patrzy tylko na zewnątrz, śni,

Kto zwraca się swojemu wnętrzu, budzi się.

 

Carl Gustav Jung

 

 

20:20, bajka107 , myśli
Link Dodaj komentarz »
bajka107@gazeta.pl